W mediach, dzień w dzień ekscytują się coraz to nowszymi sondażami. Wciskają nam je tak, jakby była to wyrocznia. Pragnę jednak zauważyć pewien fakt: sondaże jeszcze nigdy (w Polsce) nie oddały realnych wyników wyborów. Co prawda, pojedyńczym zdarzało się czasem być dość blisko, ale to wyjątki, a wyjątki zdarzają się wszędzie. Po co więc publikować coś, co jest oderwane od rzeczywistości, w programach informacyjnych, a nie np. w "Wieczorynce"? Jakość publikowanych sondaży jest tak wysoka, jak zawartość programowa Polonii 1, a jednak są publikowane, bez zająknięcia. Mam dwa warianty co do powodu: albo sondaże są tworzone, aby odnieść odpowiedni efekt, który zamawiają zleceniodawcy (np. powiększenie poparcia dla danej partii), albo pracownicy stacji, które je publikują są idiotami, durniami, kompletnymi tępakami i nie zauważyli, że coś jest nie tak. Wybór wariantu pozostawiam czytelnikom. Dodam tylko, że jeżeli ktoś nie jest zwolennikiem teorii spiskowych (teorie spiskowe są niepoprawne politycznie), to pozostaje mu opcja druga :D.
Swoje zdanie na temat prognozowanych wyników wyborów opieram na tym, co ludzie gadają, w moim otoczeniu, w otoczeniu moich znajomych, w internecie. Martwi mnie to, że Palikot jest tak popularny, ale wiedziałem o tym jakieś dwa miesiące przed sondażami. Mimo tego, że obecnie w sondażach Palikot łapie się do Sejmu nie sądzę, aby wyniki sondażowe sprawdziły się co do 1-2%. Myślę, że wyniki poszczególnych partii będą się różniły o 5-10% od tych sondażowych. Dodam, że jak zwykle.
Jezeli chcecie wiarygodnych polityków, którzy doprowadzą do odbudowy i rozwoju Polski oraz do odbudowy wiarygodności i rzetelności w mediach (poprzez odpowiednie prawo i głośne wytykanie błędów), to 9 października zagłosujcie na Komitet Wyborczy Prawica (jeżeli jest zarejestrowany w waszym okręgu, jeżeli nie, to zagłosujcie na wiarygodnych ludzi, z innych list). Jeżeli nie, to ok. Jakoś to wytrzymam, a za kilka lat, kiedy już będę miał, tak jak wy wszystkiego dosć, ale za późno już będzie na odwrócenie tej katastrofy, znajdę sobie lepsze miejsce (kraj lub jakąś malowniczą wyspę) do życia i tam się udam.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)