Pavl6 Pavl6
451
BLOG

Ks. Boniecki, niezależna.pl i hakerzy - gra warta świeczki?

Pavl6 Pavl6 Rozmaitości Obserwuj notkę 2

Portal niezależna.pl czytuję, bo często można tam znaleźć ciekawe informacje niedostępne nigdzie indziej. Jedyne co mnie od początku smuci i początkowo poważnie odpychało od portalu to chamskie komentarze internautów. Nie chodzi mi o to, że są one zwrócone przeciwko niewłaściwym osobom, czy są kłamliwe, bo w większości przypadków tak nie jest, ale komentatorzy wyraźnie zapędzają się i przesadzają z obrażaniem innych. Ja, który znam wielu ludzi ze środowisk konserwatywnych odnoszę wrażenie, że to m.in. takie wybryki psują powszechną opinię o konserwatystach i zrównują nas do poziomu chłystków naśmiewających się z ludzi modlacych się na Krakowskim Przedmieściu. Jednak nie na to zwróciłem dziś uwagę. Niezależna.pl poinformowała dzis za "Gazetą Polską Codziennie", że ks. Boniecki podziękował hakerom, że zaspamowali serwery jego zakonu. Przeglądając komentarze (lubię przeglądać komentarze na wszelkich portalach, a do chamskich komentarzy na niezalezna.pl się już przyzwyczaiłem) znalazłem jednak informację z cytatem, co tak na prawdę ks. Boniecki powiedział. Ks. Boniecki nie podziękował hakerom za spamowanie serwerów, a za życzliwość, a samo zajście przyjął z ubolewaniem.

 

Jeżeli ktoś jest ciekawy, to nie mogę siebie określić jako zwolennika, ale także i jako przeciwnika ks. Bonieckiego. Po prostu nie miałem okazji bliżej go poznać, a w takich wypadkach nie określam się zbyt pochopnie. O jego sprawę zahaczyłem jedynie dlatego, że jako człowiek lubiący prawdę znalazłem pewne medialne wypaczenie i to prawie że na swoim podwórku. Poza tym, to nie rozumiem tego całego hałasu z powodu sprawy ks. Bonieckiego. Zakon Marianów uznał, że ks. Boniecki powiedział coś, co nie powinien powiedzieć i musi na jakiś czas przemyśleć pewne sprawy. Zakon Marianów ma pełne prawo zakazać dowolnemu członkowi zakonu publicznych wypowiedzi, bo każdy z osobna wstępując do tegoż zakonu się na to zgodził. Takie są zasady, to proste. Nagle jednak odezwali się nadgorliwi "przyjaciele" księdza i wyskoczyli z jakimś kneblowaniem wolności słowa. Ksiądz, skoro już zgodził się zostać księdzem, to nie może robić i mówić wszystkiego, co mu się podoba, bo pełni misję. Ci, którzy tak się oburzają, zachowują się jak rozwydrzone dzieciaki - mama zabrała im ostry nóż, którym się bawili, ale oni chcą się nim bawić i mama nie ma prawa im go zabierać!

 

Zamiast zajmować się ważnymi sprawami, zajmujemy się obrażaniem innych i obrażaniem się na innych. Kiedy w końcu naród polski dorośnie, a portale przestaną pisać tendencyjnie?

Pavl6
O mnie Pavl6

Jeżeli o czymś piszę, to nie owijam w bawełnę - piszę prawdę wprost.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości