Preferuję dziennikarstwo niezależne od dziennikarstwa mainstreamowego, bo z tego pierwszego źródła mogę dowiedzieć się o wiele więcej i przede wszystkim mam większą pewnośc, że to co czytam, jest prawdą. Niepokoi mnie jednak fakt, że coraz częściej "niezależni dziennikarze" bezmyślnie kopiują mniej lub bardziej zmanipulowane opinie partii, które wspieraja. Przykładem może być dzisiejszy artykuł na niezalezna.pl o odmowie koncesji na cyfrowe nadawanie naziemne dla TV Trwam. Zgadzam się z tym, że jest to skandal i ograniczanie wolności słowa, a przede wszystkim zmniejszanie różnorodności w polskich mediach, której tak bardzo brakuje. Zdumiłem się jednak tym fragmentem:
"PiS zapowiada także projekt zmian w ustawie o rtv, w prawie telekomunikacyjnym i ustawie o wdrożeniu naziemnej telewizji cyfrowej. Zgodnie z propozycją - wyjaśnił Błaszczak – „wszystkie stacje, które nadają w wersji analogowej, powinny mieć możliwość nadawania w wersji cyfrowej”.".
Dlaczego jestem tak zdumiony? Ponieważ w rzeczywistości wszystkie stacje, które nadają w wersji analogowej, dostały możliwość nadawania w wersji cyfrowej, a mowa tutaj o: TVP 1, TVP2, TVP Info, Polsat, TVN, TV Puls i TV4. TV Trwam nigdy nie nadawała analogowo, a tym bardziej naziemnie. Jeżeli PiS rzeczywiście złoży taki projekt w tym kontekście, to zrobi z siebie idiotów, co mnie wcale nie ucieszy. Niezależna.pl umieszczając taką informację w kontekście TV Trwam, bez głębszego zastanowienia już palnęła niezłą gafę.
Oczywiście, ktoś napisze, że jeden, czy dwa razy, to każdemu się może zdarzyć. Jednak takie "wpadki" zdarzają się na niezalezna.pl średnio raz dziennie. Nie po to powstały takie portale jak niezalezna.pl, fronda.pl, czy piotrskraga.pl, żebym ja musiał się zastanawiać, co, z tego, co jest tam napisane jest prawdą, a co nie. Gdybym chciał się w takie rzeczy bawić, to wszedł bym na gazeta.pl, albo wp.pl.


Komentarze
Pokaż komentarze