Sporo osób podnosi fakt tego, że w mediach następuje stopniowa tabloidyzacja. Szczególnie w TVN 24 można zauważyć częstą fascynację nic nie znaczącym tematem, który jest "wałkowany" przez cały dzień, czy nawet tydzień. Przykład z niej biorą też inne media. Tabloidyzacja jest zaraźliwa, a przede wszystkim dlatego, że... jest po prostu opłacalna.
Prowadząc przez niemal rok portal internetowy zauważyłem, że kiedy piszę o ważnych tematach gospodarczych, czy społecznych to prawie nikogo to nie interesuje. Kiedy jednak zabrałem głos w sprawie płci p. Bęgowskiego (znanego jako Anna Grodzka), czy śmierci gen. Petelickiego to słupki odwiedzalności "wystrzeliwały" do góry. Kiedy informowałem o agresji policjantów na Marszu Niepodległości w zeszłym roku to ilość "lajków" na profilu mojego portalu na Facebooku się podwoiła. Wydarzenie "Nie chcemy, aby stary komuch został wicemarszałkiem Sejmu" przyciągnęło ponad 3000 tyś. uczestników. Miałem nadzieję, że na jego popularności zbuduję popularność znacznie ważniejszego wydarzenia, na którym promuję afery i skandale związane z rządem "Mamy dość rządu Tuska! TUSKU WON!". Niestety zdobyło około 10-krotnie mniejszą popularność.
Utwierdzam się w przekonaniu, że tabloidyzację mediów napędza tabloidyzacja społeczeństwa. Najprościej byłoby wytłumaczyć, że złe media przykrywają ważne sprawy, bo zostały przekupione przez rząd, czy coś w tym stylu. Prawda jest jednak taka, że samy (my - społeczeństwo polskie) napędzamy to przykrywanie ważnych tematów, bo matkę Madzi obserwujwemy o wiele chętniej, niż np. debatę gospodarczą PiS.
Tylko zmiana mentalności Polaków, większe zainteresowanie dobrem wspólnym, a nie czubkiem swojego nosa doprowadzi do tego, że media wreszcie będą mówiły o ważnych sprawach, a rząd będzie zmuszony do podejmowania dobrych działań. Wystarczyło przecież wyjść na ulice i rząd się z ACTA wycofał. Niestety, kiedy chodziło o podwyższenie wieku emerytalnego społeczeństwo okazało się bardziej ospałe. Już we wtorek dyskusja nt. paktu fiskalnego. Jeżeli nadal będziemy ospali to rząd bez najmniejszego wysiłku przepchnie te niekorzystne dla Polski ustalenia. Musimy w każdej ważnej sprawie działać tak jak w przypadku ACTA - po pierwsze masowo informować o wypływających z danej decyzji zagrożeniach, a po drugie "skrzykiwać" się na protesty.
Odwróćmy zły trend tabloidyzacji społeczeństwa - zacznijmy od siebie - częściej zabierzmy głos w ważnych sprawach gospodarczych, społecznych, a rzadziej niż zwykle w jałowych, aczkolwiek emocjonujacych dyskusjach o bzdurach. Dlaczego w Szwajcarii może być społeczeństwo obywatelskie, a w Polsce ciężko jest przepchnąć inicjatywę "Obywatele decydują"? Dlaczego tak cicho jest o inicjatywie Solidarnej Polski sprzeciwiającej się paktowi klimatycznemu? Uważam, że powinniśmy takie inicjatywy wspierać! Sam od czasu do czasu staram się wspierać m.in. te inicjatywy, ale pod wpisami (np. na Facebooku) w których o nich wspominam zazwyczaj żadnego odzewu. Kiedy Prawica Rzeczypospolitej protestowała przeciwko €uro w całej Polsce to, choć mój wpis na portalu Prawda 24 bił rekordy popularności, rozgorzała gorąca dyskusja na Wykopie, o protestach informowała też m.in. Radio Maryja to same protesty gromadziły max. kilkaset osób, a w niektórych miejscach nawet tylko kilka. A sprawa €uro w Polsce jest bardzo ważna! Jego wprowadzenie może negatywnie wpłynąć na naszą gospodarkę, tak, jak to się stało w krajach, które wprowadizły je przed nami! I złego stanu gospodarki nie zmieni to, że stary komuch nie będzie wicemarszałkiem Sejmu, a matka Madzi będzie siedzieć w więzieniu.
PS: 2 marca w całej Polsce manifestacje "Nie dla obcych sił zbrojnych w Polsce" - ruszmy się i wyjdźmy na ulice - zadbajmy o nasz kraj, póki nie jest za późno. Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/208155702664685/
Utwierdzam się w przekonaniu, że tabloidyzację mediów napędza tabloidyzacja społeczeństwa. Najprościej byłoby wytłumaczyć, że złe media przykrywają ważne sprawy, bo zostały przekupione przez rząd, czy coś w tym stylu. Prawda jest jednak taka, że samy (my - społeczeństwo polskie) napędzamy to przykrywanie ważnych tematów, bo matkę Madzi obserwujwemy o wiele chętniej, niż np. debatę gospodarczą PiS.
Tylko zmiana mentalności Polaków, większe zainteresowanie dobrem wspólnym, a nie czubkiem swojego nosa doprowadzi do tego, że media wreszcie będą mówiły o ważnych sprawach, a rząd będzie zmuszony do podejmowania dobrych działań. Wystarczyło przecież wyjść na ulice i rząd się z ACTA wycofał. Niestety, kiedy chodziło o podwyższenie wieku emerytalnego społeczeństwo okazało się bardziej ospałe. Już we wtorek dyskusja nt. paktu fiskalnego. Jeżeli nadal będziemy ospali to rząd bez najmniejszego wysiłku przepchnie te niekorzystne dla Polski ustalenia. Musimy w każdej ważnej sprawie działać tak jak w przypadku ACTA - po pierwsze masowo informować o wypływających z danej decyzji zagrożeniach, a po drugie "skrzykiwać" się na protesty.
Odwróćmy zły trend tabloidyzacji społeczeństwa - zacznijmy od siebie - częściej zabierzmy głos w ważnych sprawach gospodarczych, społecznych, a rzadziej niż zwykle w jałowych, aczkolwiek emocjonujacych dyskusjach o bzdurach. Dlaczego w Szwajcarii może być społeczeństwo obywatelskie, a w Polsce ciężko jest przepchnąć inicjatywę "Obywatele decydują"? Dlaczego tak cicho jest o inicjatywie Solidarnej Polski sprzeciwiającej się paktowi klimatycznemu? Uważam, że powinniśmy takie inicjatywy wspierać! Sam od czasu do czasu staram się wspierać m.in. te inicjatywy, ale pod wpisami (np. na Facebooku) w których o nich wspominam zazwyczaj żadnego odzewu. Kiedy Prawica Rzeczypospolitej protestowała przeciwko €uro w całej Polsce to, choć mój wpis na portalu Prawda 24 bił rekordy popularności, rozgorzała gorąca dyskusja na Wykopie, o protestach informowała też m.in. Radio Maryja to same protesty gromadziły max. kilkaset osób, a w niektórych miejscach nawet tylko kilka. A sprawa €uro w Polsce jest bardzo ważna! Jego wprowadzenie może negatywnie wpłynąć na naszą gospodarkę, tak, jak to się stało w krajach, które wprowadizły je przed nami! I złego stanu gospodarki nie zmieni to, że stary komuch nie będzie wicemarszałkiem Sejmu, a matka Madzi będzie siedzieć w więzieniu.
PS: 2 marca w całej Polsce manifestacje "Nie dla obcych sił zbrojnych w Polsce" - ruszmy się i wyjdźmy na ulice - zadbajmy o nasz kraj, póki nie jest za późno. Więcej informacji: https://www.facebook.com/events/208155702664685/



Komentarze
Pokaż komentarze