pan Pawel pan Pawel
455
BLOG

Katastrofizm współczesny

pan Pawel pan Pawel Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Żyjemy w trudnych czasach. Z każdej strony jesteśmy bombardowani negatywnymi informacjami. Najczęściej pojawiające się ostatnio słowo to KRYZYS. Wartości upadają. Wizja przyszłości rysuje się w czarnych barwach.

Po studiach i tak nie znajdziesz pracy
Żeby zarabiać, trzeba pracować. Żeby pracować, trzeba tę pracę znaleźć. Rynek jest przesycony, nie znajdziecie pracy – brzmi znajomo? Wielu studentów słyszy o tej prawidłowości z ust swoich wykładowców. Być może to taka forma motywacji. Być może gorzka prawda.
 
Jak ma się to do informacji, że zatrudnienie ma ponad 16 milionów Polaków – najwięcej po 1990 roku. Ano może i ma. Tyle tylko, że będzie gorzej. Gospodarka traci dynamikę wzrostu, rząd obciąża pracodawców dodatkowymi kosztami (np. większą składką rentową) i planuje wydłużyć wiek emerytalny. 
 
Good news is bad news
Dobro nie sprzedaje się w mediach. Mainstrowe media pokazują tylko to, co może wzbudzić sensację, wywołać szok. Zamachy, zamieszki, rozróby, ludzka głupota - to dla nich woda na młyn. Gdy dzieje się coś dobrego, to tak jakby nic się nie działo. Nuda.
 
Kolejna gorzka prawda, to jak media nami manipulują. W dodatku często nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy. Przykładów jest wiele. Starczyłoby na kilka prac dyplomowych studentów dziennikarstwa, którzy szybko zostają pozbawienie złudzeń o pięknym i prawdomównym świecie.
 
Uczciwość nie popłaca
Takie odnoszę wrażenie. Studencki przykład - jesteś uczciwy, nie ściągasz na egzaminie. Ktoś inny ściąga i dostaje lepszą ocenę. Umiesz liczyć, licz na siebie. Podobno w życiu nie ma sentymentów, a najczęściej zdradzają własni przyjaciele.
 
Kryzys zagląda nam w oczy
Doniesienia o kryzysie gospodarczym dla wielu wydawały się tylko głupią gadaniną ekonomistów i polityków. Jednak wystarczy wyjść do sklepu, by przekonać się o nim na własnej skórze. Żywność, prąd, gaz, benzyna - wszystko podrożało. Tylko zarobki wciąż pozostają na tym samym poziomie.
 
Grecja, Włochy – kto następny?
Skutki światowego kryzysu finansowego w Polsce nie są (jeszcze) tak mocno odczuwalne, jak w innych krajwach Unii. Ale kryzys coraz mocniej puka do naszych drzwi i zagląda w przerażone oczy przeciętnego Polaka.
 
9 grudnia może okazać się sądnym dniem dla strefy euro. To wtedy może zapaść decyzja o rezygnacji ze wspólnej waluty. Wyobrażacie sobie, jak wielki powstałby wtedy chaos? Zamieszanie, panika, miliardowy straty inwestorów i krajowych gospodarek. Inna sprawa, że traktaty UE nie przewidują możliwości powrotu do narodowej waluty.
 
Historia lubi się powtarzać
Pesymistyczne wizje przyszłości nie pojawiają się po raz pierwszy. Katastrofizm dowodził, że kultura i cywilizacja stanęły na skraju upadku. Wielki kryzys ekonomiczny 1928-32 wyzwalał w ludziach lęk i niepewność. Takie nastroje pojawiały się w literaturze i sztuce fin de siècle, czy dwudziestolecia międzywojennego. Pisali o tym poeci, choćby z grupy Żagary. Pisał też o tym niemiecki filozof Oswald Spengler w swoim dziele „Zmierzch Zachodu”. Jako dowód przywołał ideę cyklicznego powrotu zjawisk historycznych: „Los ginącego Rzymu powtarza się wielokrotnie”. Jak widać, miał rację - Rzym znowu umiera.
pan Pawel
O mnie pan Pawel

Niektórzy twierdzą, że jestem pesymistą. Ja zawsze odpowiadam: po prostu jestem realistą.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości