Tomasz i Ewa Rowińscy Tomasz i Ewa Rowińscy
174
BLOG

Co dalej ze Wspólnotą Blogosławieństw?

Tomasz i Ewa Rowińscy Tomasz i Ewa Rowińscy Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Przed dwoma laty pisałem o niespodziewanych wydarzeniach na linii Wspólnota Błogosławieństw - Watykan. Oczekiwane ostateczne zatwierdzenie statutów nie dokonało się, zostały zgłoszone różnorodne wątpliwości, które doprowadziły do przedłużenia czasu ad experimentumdotychczasowych statutów.Przy czym przedłużenie to miało charakter jedynie formalny - Wspólnota miała podjąć pracę nad nowymi statutami i nową formą życia, czy raczej jej właściwym umiejscowieniu w kanonach prawa kościelnego. Ponieważ spotykałem się z pytaniami o dalsze losy Wspólnoty - spisuję tu kilka faktów z rozmów i lektur.

Zostało ustalone, że Kapituła dokonująca zasadniczych zmian musi się odbyć przed końcem listopada roku 2009. I rzeczywiście jej termin zaplanowano na 20-31 października. Praktycznie miała ona zakończyć istnienie (w sensie prawnym) dotychczasowej Wspólnoty Błogosławieństw i stać się spotkaniem erygującym istnienie Wspólnoty na nowych zasadach - z podziałem na instytuty konsekrowane i wspólnotę świeckich. Wiele wskazywało, że powstanie struktura bardzo skomplikowana, której wcielenie w życie będzie trudne i wywoła wiele zamieszania w szeregach Wspólnoty. Zresztą zamieszanie wywołały już niespodziewane zastrzeżenia Kongregacji ds. życia konsekrowanego, która przez pierwsze pięć lat okresu ad experimentumnie wyrażała wątpliwości co do istniejącej formy życia, łączącej wszystkie stany Kościoła pod jednym "wspólnotowym dachem". Oczywiście dzisiaj lepiej widać błędy jakie popełniali przede wszystkim ordynariusze opiekujący się Wspólnotą nie przestrzegając jej, że zderzenie z konkretnymi zapisami prawa kanonicznego jest nieuniknione. Pozostawiano Wspólnotę w błogiej nieświadomości.

Ostatnie dwa lata były więc dla Wspólnoty Błogosławieństw czasem wytężonej pracy kapłanów, osób konsekrowanych i rodzin mającej na celu wypracowanie nie do końca chcianych zmian. Powszechne były obawy, że wszystko zmierza do rozpadu Wspólnoty i faktycznego jej końca. Mimo tego wybrano drogę całkowitego posłuszeństwa wobec zaleceń Rzymu (w osobach kardynałów Ryłko i Rode). Dyskusje wewnątrz Wspólnoty nie cichły krążąc wobec nierozstrzygalnych w świetle charyzmatu pytań, czy Wspólnota ma się stać całkowicie laicka i w ten sposób zachować swoją pierwotną jedność, czy może raczej ma upodobnić się do instytutów życia konsekrowanego przybierając formę pierwszego, drugiego i trzeciego zakonu - tracąc jednak jedność stanów życia, tak zasadniczo charakterystyczną dla charyzmatu.

Tuż przed Kapitułą doczekaliśmy się kolejnego zwrotu w wydarzeniach. Oto biskup opiekun Wspólnoty o.Robert Le Gall i Moderator generalny o. Francois Xavier zostali zaproszeni do Rzymu na ostatnie konsultacje z kardynałami Ryłko i Rode. Decyzje były zupełnie nowe, zmieniające sens spotkania Kapituły. Poproszono o pozostawienie dotychczasowych władz Wspólnoty, co było planowane, a jedynie poszerzenie grona Rady generalnej dla lepszej reprezentacji, a także rezygnację z wprowadzania nowych statutów. Droga jaka została wyznaczona ma być obecnie delikatnym wcielaniem zarządzeń Rzymu (jednoznacznego określenia tożsamości poszczególnych stanów wedle prawa kościelnego) bez ingerencji w zasady istnienia zawarte w statutach. Poza tym co istotne odblokowane zostały zaangażowania, a także przywrócono możliwość fundowania nowych domów. Wspólnota odetchnęła. Złagodzenie stanowiska przez dykasterie ds. świeckich i konsekrowanych należy traktować jako rzeczywistą troskę Kościoła o los Wspólnoty Błogosławieństw. W praktyce oznacza to także, że Wspólnota pozostaje na prawie papieskim pod juryzdykcją Papieskiej Rady do spraw Świeckich jednocześnie wprowadzając w życie postanowienia kapituły, które przygotują wspólnotę do erygowania przyszłej wspólnoty wspólnot różnych stanów zachowujących doświadczenie jedności życia. Trudno tłumaczyć te posunięcia inaczej jak przekonaniem Kościoła o tym, że droga podjęta przed trzydziestu kilku laty przez Brata Efraima jest cenna i warta pielęgnowania.

Jakie będą dalsze konsekwencje podjętych niedawno decyzji zobaczymy wkrótce.
 
TR
 

Wszędzie szukamy Miłości Bożej. Pozostając przy tym w granicach Kościoła katolickiego. Niektórzy mówią, że jesteśmy fanatykami. A my tylko chcielibyśmy być wierni. Wierni Miłości, Która pierwsza nas ukochała. Reklamy pojawiające się na stronie często są przeciwne naszym poglądom

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości