Tomasz i Ewa Rowińscy Tomasz i Ewa Rowińscy
205
BLOG

Czy Polacy to papiści?

Tomasz i Ewa Rowińscy Tomasz i Ewa Rowińscy Polityka Obserwuj notkę 1

Sporo ciekawych rzeczy dzieje się wokół liturgii Kościoła w epoce po Summorum pontificum. Trwa rebelia europejskich Episkopatów. Przykładowo: w Niemczech określono liczbę wiernych, jaka musi regularnie być zainteresowana odprawianiem Mszy trydenckiej. Liczba ta wynosi 25 osób, co w niemieckich warunkach jest faktycznie liczbą zaporową. Dodatkowo postanowiono legitymować obecnych na mszy, czy nie pochodzą przypadkiem z innych parafii i czy faktycznie przychodzą na celebrację. Oczywiście tego typu zarządzenia są bezprawne, ponieważ żaden biskup nie może dokonywać takich ograniczeń. Nie istnieje potrzeba obecności 25 osób by godnie odprawić mszę trydencką.
W wielu miejscach ogłoszenie Summorum pontificum pogorszyło jeszcze sytuację wiernych, którzy pragną uczestniczyć w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Żeby daleko nie szukać, stało się tak w Łodzi, gdzie msza trydencka była, a teraz jej nie ma po niejasnej i bezprawnej interwencji biskupa. Biskup twierdzi, że nie interweniował, ale skoro nie interweniował to dlaczego nie ma mszy. Są przecież wierni i jest kapłan, który mógłby odprawiać. Jednocześnie dla wielu zaskakująca może być postawa abp Józefa Życińskiego, uważanego za liberała, który nie jest związany z żadną konserwatywną frakcją. Ostatnio uczestniczył on w liturgii tradycyjnej w Lublinie, błogosławił i wspierał słowem, przypominając odpowiedzialność środowisk tradycyjnych, które nie są marginesem Kościoła, ale znajdują się w samym jego sercu. Jeśli chodzi o nadużycia, czy raczej zaniechania w kwestii tradycyjnej liturgii należy w niedługim czasie oczekiwać reakcji dyscyplinującej papieża. Jak na razie doszło do pierwszego prześwietlenia biskupa-elekta przez Komisję "Ecclesia Dei" przed objęciem przez niego diecezji. Dotyczy to jednej z włoskich diecezji, gdzie tymczasowy administrator zawiesił odprawianie Mszy trydenckiej do czasu pojawienia się nowego biskupa.
Innym przykładem oporu wobec Benedykta XVI jest dopiero co wydana książka byłego ceremoniarza papieskiego abp Piero Mariniego A Challenging Reform: Realizing the Vision of the Liturgical Renewal, w której broni on zmian liturgicznych dokonanych po II Soborze Watykańskim, zajmując jednocześnie krytyczne stanowisko wobec Kurii Rzymskiej. Książka ta jednak poza historycznym kontekstem odczytywana jest jako atak na "rekonkwistę" dawnej liturgii, której przewodzi Benedykt XVI. Z dzisiejszej perspektywy refleksje Mariniego mogą wydać się mało wiarygodne, jeśli spojrzymy na fakt, że zezwolił on na odprawianie szamańskich obrzędów nad papieżem Janem Pawłem II podczas kanonizacji Juana Diego. Już wtedy pojawiały sie głosy, że "Marini musi odejść" (więcej w recenzji Johna L. Allena Jr.). O faktycznym starciu w Kościele w sprawie liturgii pomiędzy papieżem i jego adwersarzami może jednak świadczyć fakt, że spotkanie prezentujące nową publikację Mariniego zakończyła owacja. Odpowiedzią na tę pozycję może być książka Heresy of Formlessness. The Roman Liturgy and its enemy podejmująca ważność inicjatywy liturgicznej obecnego papieża. Choć ukazała się ponad rok temu w Polsce nie doczekała się zainteresowania. Nie jest to dziwne jeśli spojrzeć na półki księgarń katolickich, pozycje dotyczące liturgii można policzyć na palcach jednej ręki.
Na koniec chciałbym zadać jeszcze jedno pytanie za autorem strony What Does The Prayer Really Say? Co dzieje się w naszych seminariach, czy odprawia się tam mszę tradycyjną, czy uczy się starego mszału? Nawet jeśli nie wszyscy księża muszą odprawiać mszę tradycyjną, to z całą pewnością wszyscy powinni znać jej zasady, ponieważ może zajść potrzeba jej odprawienia, ponieważ to papież nałożył obowiązek jej znajomości ostatnim dokumentem. Nie mamy do czynienia z rytem lokalnym, ale z nadzwyczajną formą rytu powszechnego? Czy czytają mnie jacyś księża, seminarzyści? Jak to jest w tym katolickim i ponoć ultramontańskim kraju?

tr

Wszędzie szukamy Miłości Bożej. Pozostając przy tym w granicach Kościoła katolickiego. Niektórzy mówią, że jesteśmy fanatykami. A my tylko chcielibyśmy być wierni. Wierni Miłości, Która pierwsza nas ukochała. Reklamy pojawiające się na stronie często są przeciwne naszym poglądom

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka