Blog
paragraf 23% VAT
Soren Sulfur
26 obserwujących 148 notek 233779 odsłon
Soren Sulfur, 7 listopada 2016 r.

Wybory w USA - kultura, głupcze!

Bez względu an to, czy Trump wybory wygra czy przegra, jego nominacja na kandydata znaczy przełom w rozwoju Zachodu. Jest to moment symbolicznej przemiany kulturowej kiedy to lewica utraciła kontrolę nad przyszłością społeczeństw.

Polscy komentatorzy za bardzo polegają na mediach tzw. „mianstreamowych” dlatego ich ogląd wyborów w USA jest raczej niekompletny. Śledzą oficjalny, upolityczniony obieg, który ma służyć do manipulacji emocjami wyborców, nie zaś podawania obiektywnych informacji. Identyczny problem był z Brexitem. Tętno opinii bowiem nie ujawnia się już poprzez mainstream i chwilowe fluktuacje sondaży, ale w Internecie - mediach społecznościowych. Tradycyjne media utraciły bowiem monopol na gromadzenie, analizowanie i wpływanie na informację. Nie są już liderami opinii, tym stają się indywidualne jednostki w Internecie. I to śledzenie ich pozwala na zdobycie znacznie lepszego oglądu sytuacji i nastrojów panujących w społeczeństwie.

Dzieje się tak, bo wszystkie media - identyczny proces nastąpił w Polsce – stały się żołnierzami opcji politycznych poprzez siatkę finansowych powiązań. Tak powstałe elity jednak odklejały się coraz bardziej i bardziej do reszty społeczeństwa, aż utraciły zdolność poprawnej oceny problemów i proponowania rozwiązań. Rezultat jest taki sam, jak w Polsce - powstanie dzięki Internetowi drugiego obiegu informacji i cicha, oddolna kontrrewolucja.

Do tej pory na Zachodzie trwał nieprzerwany trend skrętu w lewo. Zaliczył on kilka wybojów, ale ogólnie był on jednoznaczny. Inne opcje były odrzucane i niszczone w dyskursie publicznym. Kluczem do tego była zdolność lewicy do przechwycenia pojęcia przyszłości - należała ona tylko do niej, gdyż to ona stała za postępem. Rolą prawicy, konserwatyzmu było tylko spowalnianie tego procesu, jego urealnianie, hamowanie popędów idealistów - więc to sama prawica przyznawała, że przyszłość do niej nie należy, ergo - że nie ma racji. Dlatego lewicy udało się za pomocą wstydu manipulować odbiorem polityki i idei przez publikę – prawicowość była czymś wstydliwym, złym.

Sztuka ta udała się lewicy dlatego, bo opanowała instytucje kultury, a więc jej produkcję. Po porażkach rewolucji socjalistycznych bowiem doszła do wniosku z polityka wypływa z myśli, a myśl jest efektem kultury. Zmiana jej da w efekcie zmiany polityczne.  Opanowano więc po kolei wszystkie główne ośrodki produkcji myśli - uniwersytety, colleage, a przez nie gazety, filmy, książki, teatr, muzykę, szeroko pojętą sztukę… to wszystko nastąpiło do lat 70-tych, gdzie strategia zaczęła przynosić wymierne korzyści w postaci zwiększonego wpływu na politykę. Wtedy zaczęto zmieniać prawo, w końcu zmieniono system edukacji podstawowej. Dzięki niemu zaczęto wychowywać nowe pokolenie w zgodzie z lewicowymi dogmatami.

Prawica starego typu była wobec tego bezbronna, bo oddała pola w polityce i kulturze lewicy, była więc reaktywna. Ta bezradność i wręcz kapitulacja spowodowała jednak kontrę. Kontra ta to tzw. „konserwatywna rewolucja” lat 80tych. Jej źródłem były kraje anglosaskie - USA oraz Wlk.Brytania. Te dwa państwa są rdzeniem całego Zachodu, to co się w nich dzieje promieniuje na jego resztę i decyduje o kierunku. Obydwa społeczeństwa dzielą podobne struktury, odchyły, wibrują w podobny sposób kulturowo, społecznie i politycznie, a do tego są w ścisłym kontakcie i sojuszu. Zmiany w tych dwóch krajach wieszczą zmiany dla całego Zachodu.

Konserwatywna rewolucja zaczęła się od USA, gdzie dotąd nieuczestnicząca w życiu politycznym kraju milcząca większość religijna, w odpowiedzi na wtargnięcie państwa w ich życie prywatne – co było efektem przechyłu w lewo - rozpoczęła swój bunt. Zorientowawszy się, że odebrano im możliwość oporu, zdali sobie sprawę że jedynym wyjściem jest wkroczenie do polityki i odebranie kontroli ideologom lewicowym. I tak zrobili, aktywizując się i wypychając do rządów Regana. W Wlk.Brytanii historia była podobna, ale bez religijnego zacięcia - kraj był pogrążony w marazmie, stagnacji, i na fali niezadowolenia z tego stanu rzeczy prawica „ekonomiczna” wychowana na Hayeku, Friedmanie oraz Ayn Rand ( a więc myśli która wpływała na- i wyhodowała sporą część religijnej prawicy w USA) sięgnęła po władzę, wynosząc do premierostwa Tatcher.

Ale ta nowa prawica przegrała, mimo ogromnego tryumfu. Zmieniła paradygmaty polityki, ekonomii i stosunków zagranicznych, tworząc współczesny świat globalny, niszcząc komunizm, wygrywając zimną wojnę i tworząc świat „końca historii”. Przegrała dlatego, bo myślała że klucz leży w kontroli narzędzi politycznych. Tymczasem nic nie zrobiła w kwestii kultury. Upadek komunizmu spowodował przemiany na lewicy, która zaakceptowała część argumentów ekonomicznych prawicy, mutując je z  lewicowymi w coś, co dziś nazywa się „neoliberalizmem”. I tak przezbrojona po prostu kontynuowała swój marsz, czyniąc z konserwatystów jeszcze raz „tych złych” – gdyż ci swoją władzę  wykorzystali do odgórnych prób przemian społecznych. Władza polityczna była gwoździem do trumny nowej prawicy, gdyż myślała ona iż kluczem do odbicia umysłów i serc jest władza, a więc narzucanie innym swoich poglądów. W końcu tak widzieli  i odczuwali oni działania lewicy. Nie rozumieli, że jej zwycięstwo płynęło z kultury, a polityka była tylko efektem. Prawicę wtedy dobiła młodzież która weszła w dorosłość w końcówce lat 80tych, odrzucając gremialnie „stetryczałych rozmodlonych dziadków”, którzy byli dla nich autorytarnymi tyranami.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • UK nie podjęło tej decyzji, tylko jej populacja. Elity brytyjskie uważają to za błąd,...
  • To możliwe. I też musimy brać to pod uwagę. Na razie jednak wydaje się, ze Ukraina obrała...
  • Jeśli jest tak, ja Pan pisze (chociaż nie zgadzam się z tak dalece pesymistyczną oceną), to...

Tematy w dziale