Jest to mój pierwszy wpis na blogu. Wczesniej nie prowadziłem blogów, więc nie mam jakoś wprawy w prowadzeniu działalności w tej dziedzinie sportu internetowego.
Pierwszy wpis chciałem poświęcić tematyce, a raczej sytuacji,która miala miejsce w Łodzi, kiedy to człowiek zabił człowieka, brat zabił brata, Polak Polaka z różnicy poglądów.
Nie będę zbytnio się rozpisywał. Jestem Poetą, tak Poetą. Dziwne w tych bezczelnych, nikczemnych, bez przyszłości czasach?
Często ludzie podniecają się tym iż "jestem poetą",ale ja się nim nie czuje.Piszę bo lubię,piszę bo muszę, piszę bo chce, by potomni mieli po mnie pamiątke.
Niech to ostatnie stwierdzenie zostanie oficjalna wersją.
Ale do rzeczy.
O to i wiersz:
"Jezioro Wstydu
Wstyd mi kiedy Polak
Strzela do Polaka
Z czystej różnicy poglądów
19.10.2010r. Łódź
Wypełnienie stanu niewzruszonego S m a k u,
Wiąże się głównie z sensem istnienia Bytu.
Dobro, zło, to dwa stany skupienia Kwiatu,
Nad przepaścią nieporozumienia Klifów.
Kamień… tak głazów kruszejących Czaszkę,
Rzuconych tam, w stronę zwyczajnego człowieka.
Zniszczony mózg, zmielony w papkę,
Tempo po czasie tamtego zdarzenia…
Słyszę, gdy człowiek strzela w klatkę piersiową.
Podrzyna gardło i gwałci cudze myśli.
Wyraźny ból ludzi liczony Milionom,
J e z i o r o W s t y d u za nieład koszmar przyśnił…"
PS. Miłego czytania i oceniania, a tak naprawde przeczytajcie w ramach umoralnienia. Tak sądze, umoralnienia.


Komentarze
Pokaż komentarze