Ostatnio minister Rostowski rozpoczął prezentację wyliczeń kosztów postulatów opozycji. Świadczy to dobitnie, że urzędnicy nie mają co robić a mają wiedzę i możliwości – szkoda, że nie obliczyli ile kosztowałyby obietnice Donalda Tuska – ale to było dawno, jak Tusk obiecywał to mogli jeszcze nie mieć tych ciepłych, bardzo płatnych posadek (wskazuje na choćby fakt że za Tuska lawinowo przybyło urzędników).
Więc jeśli mają takie możliwości to niech pomogą ministrowi odpowiedzieć na jedno bardzo proste pytanie:
1. Kiedy i z czego Polska spłaci długi które powstały za kadencji Tusk-Rostowski?
(chodzi o te długi oficjalne i schowane pod dywanem – np. w funduszu drogowym, skasowanych oszczędnościach emerytalnych czy rezerwie demograficznej) – w sumie z 600 mld –a będzie więcej bo jeszcze trochę długów porobią..
Złośliwi pewnie by pewnie doliczyli długi samorządów i innych podmiotów które popadają w zadłużenie na skutek sztuczek księgowych..


Komentarze
Pokaż komentarze (2)