Najwyraźniej Platforma Obywatelska przejechała się na własnym wałku. Wiadomo – jak PO powie, że coś da to na pewno zabierze. I tak było tym razem – Tusk ze swoją świtą ogłosił, że w końcu Polacy będą mieć święto Trzech Króli wolnym dniem od pracy – niby sukces ale jak to zwykle u Tuska bywa cena była za to ogromna. Wprowadzono 6 stycznia dniem wolnym od pracy ale przy okazji skasowano należący się dzień wolny za święto wypadające w dzień wolny od pracy. Rachunek był jak zwykle prosty – co kilka lat i tak 6 stycznia wypada dzień wolny – więc aż tak dużo się nie daje – a co najmniej jeden raz w roku święto wypadało w dzień wolny – więc co najmniej wychodziło na zero a często urywało się całkiem sporo narodowi – wiadomo w wolne w głowach się przewraca.. Przy okazji wciśnięto kilka pomniejszych wałków. Sprawa była od początku naciągana – podnoszono, że ta ustawa jest niezgodna choćby z podpisanym konkordatem – bo w końcu wprowadzenie dodatkowego dnia wolnego w święto kościelne powinno się w oparciu o niego obywać – poza tym faworyzuje się tylko jedną religię – było to oczywiście przekalkulowane i liczono że jednak ten dzień w końcu będzie pracowity a skasowanie dni wolnych do odebrania pozostanie.. ale cios przyszedł niespodziewany – Trybunał Konstytucyjny orzekł że zabrania dni wolnych jest niezgodne z Konstytucją – i pozostał tylko dodatkowy dzień wolny – który oczywiście jeśli wypadnie w niedzielę to będzie się za niego należał dzień wolny do odebrania.. Tak to PO przejechała się na własnym wałku – brawo!
500
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)