Paweł Burdzy Paweł Burdzy
415
BLOG

Generał Mariusz Zaruski

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Rozmaitości Obserwuj notkę 5

Skoro Święto Niepodległości, to warto wspomnieć "najlepsze jej Syny". Takim w II RP był niewątpliwie gen. Mariusz Zaruski. Postać iście renesansowa. I nietypowa jak na Polaka: czego się nie chwycił, zamieniał w sukces.

Rówieśnik Piłsudskiego. Studiował w Odessie, gdzie połknął bakcyla żeglarskiego, odbywając wiele egzotycznych rejsów. Za działalność patriotyczną, zesłany do Archangielska, gdzie...został szturmanem żeglugi wielkiej i pływał jako kapitan statków po arktycznych morzach. Chciał rozwijać malarskie talenty, więc skończył ASP w Krakowie. W Zakopanem zobaczył Tatry, więc dokonał wielu pierwszych wejść, wytyczał szlaki i pozostawił po sobie Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Gdy wybuchła I wojna pociągnął za sobą górali do Legionów Piłsudskiego (poszli za tym ceprem zaledwie po kilku latach jego pobytu w Zako). A jak wojsko, to też na poważnie: dowódca 11 pułku ułanów, Virtuti Militari V klasy, kilka KW, brawurowe zdobycie dworca w Wilnie, wreszcie stopień generała brygady i adiutantura u prezydenta Wojciechowskiego.

A gdy przeszedł na emeryturę, dopiero się zaczęło... Zaruski bowiem wziął sobie za cel "wyprowadzenie Polaków na morze". Stworzył Yacht Club Polski i Ligę Morską i Kolonialną. To on był twórcą harcerskiego żeglarstwa morskiego. Bez niego nie byłoby ani "Daru Pomorza", ani "Zawiszy Czarnego". Jako zażywny siedemdziesięciolatek pływał każdego roku po kilka miesięcy po Bałtyku szkoląc młodzież. Chyba ostatni z żyjących współpracowników generała - Michał Sumiński (tak, tak, człowiek od "Zwierzyńca"!) - opowiadał mi, że Zaruski potrafił wdrapać się na maszt, gdy nieźle wiało, aby pokazać młodym że nie taki diabeł straszny. Koniec też miał symboliczny: aresztowany przez NKWD, zmarł w 1941 r. w więzieniu w Chersoniu.

Zaruski sam najlepiej opisał swoje dokonania: "Gdy stanę przed św. Piotrem i ten zapyta, jak mnie zameldować, odpowiem: Łamałem młotem wrzeciądza niewoli, prowadziłem Polaków w góry i na morze, ażeby stali się twardzi jak granit, a dusze mieli czyste i głębokie jak morze".

P.S.

Trwa akcja rewitalizacji drewnianego jachtu s/y "Generał Zaruski", zaprojektowanego przez samego Zaruskiego i wybudowanego w Szwecji w 1939 roku. Szczegóły na: http://www.zaruski.pl/
 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Rozmaitości