Skowyt jednego z rzeczników nie-rządu na widok blokowanego przez reżimowe media reklamowego spotu „Gazety Polskiej Codziennie” świadczy dobitnie, że uderzenie było celne i bolesne
Żyjemy w państwie „odwrotnym”. Banda Trzymająca Władzę od lat skutecznie odwraca pojęcia, znaczenie słów, a co najważniejsze klasyczne pojmowanie dobra i zła, prawdy i fałszu, prawa i bezprawia itp. Długo dawaliśmy się tresować medialnym maczugom zaprojektowanym przez Kiszczaka i „opozycję” przy okrągłym stole. Dość!
Skowyt jednego z rzeczników nie-rządu na widok blokowanego przez reżimowe media reklamowego spotu „Gazety Polskiej Codziennie” świadczy dobitnie, że uderzenie było celne i bolesne. Gdy oni mówią: „podłe”, „odrażające”, „zacofane”, „faszystowskie” – znaczy to, że jesteśmy na dobrym kursie. Gdy nas chwalą, jak w kampanii prezydenckiej 2010, znaczy, że daliśmy się zwieść i niedługo „otworzą szampana” z okazji kolejnej naszej klęski.
Wypowiedź Grasia warto ocenić także na poziomie analizy szczegółowej mrocznych zagadek panowania BTW. Z osób, które raczyły odebrać sobie ostatnio życie „strzałem z łuku w plecy”, wymienił tylkodyrektora generalnego kancelarii Tuska, Grzegorza Michniewicza, którego znaleziono martwego 23 grudnia 2009 r. Czyżby więc Graś w swej głupocie podpowiedział, gdzie należy szukać klucza do całej układanki?



Komentarze
Pokaż komentarze (4)