We wczorajszym telewizyjnym starciu Jarosław Kaczyński dał przykład, jak trzeba traktować medialne „ikony” w rodzaju Tomasza Lisa. Pokazywał przejawy jego stronniczości, uległości czy strachliwości wobec zagranicy, wytykał brak profesjonalizmu i wiedzy, ale nade wszystko po prostu robił sobie z niego przysłowiowe „jaja”. I to jest metoda na dziennikarskich funkcjonariuszy! Balon sztucznie nadmuchanej popularności pęka wtedy z hukiem i smrodem służalstwa i nienawiści do Polski.


Więcej podobnych karykatur oraz omówienie stanu polskiego "dziennikarstwa" znajdziesz w najnowszym numerze "idź POD PRĄD". Tu lista punktów sprzedaży RUCH i Empik (cena 3 zł). W razie trudności z kupnem, oferujemy prenumeratę – knp@knp.lublin.pl




Komentarze
Pokaż komentarze