0 obserwujących
102 notki
275k odsłon
  32426   0

15 problemów z wyborami

Rzadko wypowiadam się w sprawach krajowych w ostatnim czasie – obecnie zawodowo nie zajmuję się polityką. Jednak sprawa jest szczególna. Dotyczy samej istoty ustroju i należy jej się uwaga niezależnie od skali nieprawidłowości (której określenie jest konieczne). Polska występuje na arenie międzynarodowej jako arbiter w wyborach w różnych krajach, dlatego sama powinna dać przykład w pełni profesjonalnego badania wszelkich możliwych uchybień. Lekceważenie i pomniejszanie uchybień wyborczych, szczególnie przez polityków i sędziów rujnuje wizerunek Polski jako demokratycznego kraju. Politycy zachęcający do głosowania („każdy głos się liczy”) muszą podchodzić poważnie do ryzyka, że jakikolwiek głos zostanie źle policzony lub stracony – z tego punktu widzenia sprawa ma charakter państwowy i ponadpartyjny. Polska suwerenność definitywnie skończyła się złymi wyborami w 1947 roku a została przywrócona po wyborach w 1989 roku.

Ze względu na dobro publiczne sprawa wszelkich wątpliwości wymaga nagłaśniania, żeby nie powstało wrażenie, że jakieś naruszenia, jeśli są (nie da się rozstrzygnąć na tym etapie czy umyślne, czy wynikające np. z bałaganu) politycy i liderzy opinii ukrywają przed opinią publiczną. Wzywanie do milczenia w sprawie naruszeń jest skrajną nieodpowiedzialnością. Mówienie o naruszeniach ma też bowiem ważne znaczenie edukacyjne. Swoje uwagi opieram głównie na udokumentowanych przez dziennikarzy doniesieniach medialnych – niemal wszystkich środków masowego przekazu.

Pewność procedur wyborczych dotyczy bezpośrednio legitymizacji władzy na każdym szczeblu i dlatego powinna być w moim przekonaniu traktowana z taką samą powagą jak np. prawa człowieka.

Moje postulaty nie są zbyt „wyśrubowane” – wystarczy przyjrzeć się kwestionariuszom OBWE, by zorientować się w standardach, jakie w tej mierze obowiązują za granicą. Podkreślam: tu nie chodzi o oskarżanie kogokolwiek, ale o obiektywną ocenę procesu wyborczego i jego naprawienie, jeśli tego potrzebuje.

Oto problemy, które się narzucają:

1. Brak niektórych komitetów/partii na kartach do głosowania. Konieczna ocena skali rzeczywistej, bo część wyborców mogła nie zwrócić uwagi na brak i nie zagłosować na kogo chciała. Ten błąd wystąpił już w 2011 roku i nie badano wówczas jego skali a tylko orzekano na podstawie wyłapanych przypadkowo incydentów. Pytanie jakie działania podjęła PKW po 2011 roku, by zniwelować ten błąd. To samo dotyczy problemu głosów nieważnych. Istotne w procesie wyborczym jest czy usiłowano go doskonalić, czy ignorowano sygnały?

2. Przerywanie liczenia. Konieczne jest ustalenie, czy komisje pracowały w pełnym składzie, jak w czasie przerw były przechowywane karty, czy miały do nich dostęp osoby nieuprawnione itd (przechowywanie w szkołach, domach kultury itd), kto i na jakiej zasadzie je transportował, czy był element ryzyka zaginięcia, uszkodzenia? Czy gdzieś wykluczano członków komisji lub organizowano dodatkowe liczenia bez powiadomienia wszystkich? Czy wszyscy członkowie komisji liczyli głosy po opróżnieniu urn? Czy był element wzajemnej kontroli? Czy też dzielono na części a potem sumowano w ramach komisji? Czy to dopuszczalna procedura, jeśli tak było?

3. Liczba nieważnych głosów. Ustalenie przyczyny. Jeśli przyczyna leżała po stronie PKW, tym bardziej trzeba ocenić, czy nie ma potrzeby powtórki - szczególnie, że PKW najwyraźniej ignorowała problem, zrezygnowała z umieszczania w protokołach "przyczyny nieważności", nie zmieniła formatu karty/broszury do głosowania. Organ organizujący wybory nie może nawet mimowolnie wprowadzać w błąd.

4. Wyrywkowe sprawdzenie frekwencji – w miejscach, gdzie zanotowano jej „nienaturalne zwyżki”. Czy jest tu możliwy tryb sledztwa prokuratorskiego?

5. Zmiana formuły karty do głosowania wyraźnie opisanej w ustawie na książeczkę/broszurę (jest tu nieścisłość przepisu, który określa konieczność stworzenia kart do głosowania dla niewidomych). Tym niemniej w j. polskim nie ma kategorii "kart zbroszurowanych" a definicja czym jest broszura jest prezycyjna. Pytanie, czy karty dla niewidomych nie powinny mieć innego formatu?

6. Nadmiernie długie oczekiwanie na wyniki - samo w sobie powinno być traktowane jako "nieregularność".

7. Wypowiedzi szefów sądów i Trybunału Konstytucyjnego rozstrzygające co do oceny przebiegu wyborów w trakcie trwania procesu liczenia głosów. W jakim stopniu będzie to determinować pracę sadów okręgowych, na które w tych wyborach spada szczególnie duża odpowiedzialność? W jakim trybie wypowiadają się instytucje odpowiedzialne za delegowanie sędziów do PKW, które jako jedyne mają prawo wnosić o odwołanie członków PKW, gdyby źle pracowali? Na podstawie jakiego materiału (protokoły, karty do głosowania?) są formułowane definitywne sądy co do wazności lub nie wyborów?Wypowiedzi polityków rządu i opozycji "rozstrzygające" co do rezultatu wyborów w tę czy drugą stronę, są mniej "niestosowne" (część wykonywania pracy polityka - do indywidualnej oceny obywateli), niż publiczne deklaracje sędziów (w czasie trwania wyborów, bez jakiegokolwiek dowodzenia), na których bezstronność liczą obywatele. Ma to ważne znaczenie psychologiczne dla wyborców i może "rozzuchwalać" niesolidnych członków komisji - jeśli tacy są ("już było powiedziane przez sędziów, że wszystko jest ok"). Szczególnie, że komisje będą pracowały w drugiej turze.

Lubię to! Skomentuj110 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale