0 obserwujących
102 notki
275k odsłon
  32408   0

15 problemów z wyborami

8. Niesprawność systemu elektronicznego podliczania głosów. Pytanie w jakim stopniu był wykorzystywany w sumowaniu (czyli dodawaniu po przeliczeniu kart) głosów?

9. Pomyłki w podawaniu wyników na stronie PKW. Na czym opieramy pewność, że wszystkie zostały wyłapane?

10. Zgoda PKW na wejście postronnych osób w trakcie sumowania głosów w Warszawie 20 XI 2014. Brak odpowiedniej ochrony pracy PKW. Pytanie, czy proces liczenia był zakłócany (pod różnymi pretekstami) także w komisjach niższego szczebla?

11. Jak często zdarzało się poprawianie protokołów, szczególnie na etapie OKW. Uważa się często, że jest to jeden z najbardziej „drażliwych” etapów procesu wyborczego, dużo pomyłek rachunkowych itd. Podkreślam, fakt, że pomyłki były bez złej woli nie przekreśla w procesie wyborczym ich znaczenia dla całości – jeśli ich skala była duża. Oczywiste fałszerstwa to inna kwestia – jeśli się zdarzają.

12. Poradnik dla członków komisji wyborczych i innych uczestniczących w procesie (mężów zaufania itd.). Czy został przygotowany, dostarczony itd.? To standard w pracy komisji, szczególnie przy skomplikowanych wyborach. Chodzi o jednolite informacje dla wszystkich uczestników procesu wyborczego, jak reagować na sytuacje kryzysowe, kto ma prawo być przy liczeniu, jak dostarczać protokoły pomiędzy kolejnymi szczeblami komisji (kwestia tzw. sumowania głosów na etapie gdy są policzone). Czy sądy są zaopatrzone w tego rodzaju informacje – w procesie wyborczym diabeł tkwi w szczegółach.

13. Czy zabezpieczono policzone karty (w tym także karty z unieważnionymi głosami)?

14. „Znikające głosy”. Czy wyjaśniono naturę zjawiska, niektórzy wyborcy publicznie oświadczają, że na kogoś zagłosowali, a te głosy nie znalazły się w protokołach (przykład TVN – głosów zakonnic z Krakowa). Problem w tym, ze ten błąd można wykazać wyłącznie w przypadku kandydatów, którzy dostali mało głosów – mniej niż wyborców, którzy publicznie deklarują, że na nich głosowali.

15. Instrukcje kryzysowe. Czy wysyłano jasne dla użytkowników i jednoznaczne instrukcje, co robić z liczeniem głosów, gdy system elektroniczny przestaje działać. Czy była jednolita instrukcja dla wszystkich komisji? Tylko taki mechanizm pozwala ocenić czy prawidłowo reagowały na kryzys.

Uwaga: siłą rzeczy wątpliwości dotyczą tylko części procesu wyborczego, czyli g ł o s o w a n i a, l i c z e n i a i  s u m o w a n i a głosów. Nie umiesciłem też szczegółnych przypadków jak kupowanie głosów, które również miały miejsc, jesli wierzyć relacjom medialnym i stanowią poważne naruszenie. Wygląda jednak na to, że nie miały systemowego charakteru. Innna sprawa to, że nieprawidłowości często też występują w rozmaitych wyborach np. na wcześniejszym, przedwyborczym etapie (problem dostępu do mediów, nacisków administracyjnych itd.), ale nie ma dostatecznie dużo materiału, by się do tego odnieść.

 

 

Podsumowując: wybory są jak gabinet stomatologiczny. Trudno z góry stwierdzić czy i z jakiego powodu doszło do zakażenia pacjentów, ale można powiedzieć jakie zachowania temu sprzyjają (brud, brak procedur higienicznych itd). Nawet jesli brak higieny u stomatologa nie jest jego działaniem z premedytacją, to ponosi on winę ze względu na stworzenie ryzyka - tego jak widzę nie rozumieją prezes TK, liczni politycy itd. A statystycznie błędy i tak muszą się zdarzać, nawet u najlepszego dentysty.

 

Lubię to! Skomentuj110 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale