W niedzielę 21 czerwca w kościele pw. św. Rocha i Marcina w Rzeszowie-Słocinie Julia Anna przyjęła swój pierwszy sakrament – chrzest święty. Tym samym została włączona w Mistyczne Ciało Chrystusa stając się katoliczką – członkiem Kościoła.
Nie ukrywam, że dla nas, jako rodziców, było to wydarzenie wielkie. Przynoszące też wiele spokoju, bo nawet w razie niespodziewanych wydarzeń możemy być spokojni o jej zbawienie, dzięki temu niezbywalnemu znamieniu, które wyciska na duszy człowieka chrzest święty. Teraz Juleczka jest już katoliczką i innego wymiaru nabiera też nasza modlitwa małżeńska, w której nasza Córeczka też nieraz uczestniczy, będąc obecna w pokoju (najczęściej pogrążona we śnie). Inny wymiar ma również krzyżyk, czyniony na jej główce. To wspaniałe, że Julka – nasza pierworodna Córka – razem z nami mieni się członkinią Kościoła. Teraz trzeba wiele modlitwy, aby zawsze była godnym tego Kościoła reprezentantem.
Chrzest to taka chwila, kiedy nie ma chyba potrzeby zbyt wiele pisać. Natomiast dużo można zobaczyć na załączonych zdjęciach.
Ważnym był dla nas fakt, że chrztu udzielał ks. Tomek Blicharz – nasz kolega jeszcze z czasów oazowych, który błogosławił w zeszłym roku nasz ślub
Rodzice chrzestni: Dominika Kuźniar (szwagierka) i Arkadiusz Pomianek (mój brat) oraz my i Juleczka
Nasz Aniołeczek w pełnej krasie. Juleczka grzecznie przespała całą Mszę.
W domku z naszym prezentem. Na całe życie polecamy Juleczkę opiece Najświętszego Serca Pana Jezusa
-----------
Piszę o chrzcie Julki tak późno, bo w ostatnich dniach broniłem również swojej ostatniej już pracy (drugiej magisterskiej, w sumie trzeciej dyplomowej) – tym razem na filologii polskiej i byłem tym dość mocno zaabsorbowany. Wielką radością było dla mnie bronić się w pierwszy Dzień Ojca, który obchodziłem nie tylko jako syn, ale także jako tata. Oczywiście Juleczka, przez ręce Mamusi przekazała mi miły upominek.
Komentarze
Pokaż komentarze (10)