Polacy podczas tegorocznych Mistrzostw Świata w piłce ręcznej dokonali rzeczy bezprecedensowej, awansując do półfinału, choć przystępowali do drugiej rundy z zerowym bilansem. Mimo porażki z Chorwacją w półfinale występ na mistrzostwach będzie mógł być uznany za ogromny sukces. Ale trzeba dziś pokonać Danię.
Danię, którą już raz w tych Mistrzostwach pokonaliśmy, właśnie wtedy, gdy po pierwszej rundzie byliśmy postawieni pod ścianą i właściwie mieliśmy tylko czysto papierowe szanse na awans. Wszystko jednak – głównie dzięki naszej grze oraz beznadziejnej postawie Niemców – ułożyło się po naszej myśli. Przyczynili się do tego również Duńczycy, wygrywając ostatni mecz z Niemcami. Dziś w meczu z Duńczykami, Polacy wydają się być faworytami. Dlaczego?
1) Już raz z Duńczykami w tych Mistrzostwach wygraliśmy.
2) W poprzednich Mistrzostwach pokonaliśmy Duńczyków w półfinale, po pasjonującym meczu zakończonym dogrywką.
3) To, co stało się w ostatnich dwóch minutach meczu z Norwegami musiało niesamowicie zbudować nasz zespół; dodać mu pewności, że nawet z beznadziejnych sytuacji, potrafi wychodzić obronną ręką.
4) Przeszkodą nie powinna być wysoka porażka w półfinale z Chorwacją. Duńczycy równie wysoko przegrali z Francją, chyba jeszcze krócej stawiając opór.
Ciekawie zapowiada się również finał. Tak jak przewidywałem w poprzednim wpisie na temat Mistrzostw, Francuzi będą mieli okazję zrewanżować się Chorwatom. I myślę, że jest duża szansa, by ten rewanż był udany. Po pierwsza dlatego, że w ostatnich latach Francja to drużyna lepsza (Mistrzowie Olimpijscy) i bardziej zaprawiona w najważniejszych bojach. Po drugie, Chorwaci wygrali w tym turnieju wszystkie dziewięć dotychczasowych meczów. Wygranie dziesięciu meczów z rzędu to nawet na własnym parkiecie wyczyn ogromny. Kiedyś musi przyjść nieco słabszy dzień. Stawiam, że przyjdzie dziś. A Francuzi bezlitośnie to wykorzystają.
Komentarze
Pokaż komentarze