Piontek Piontek
624
BLOG

Kościół wobec wojny (cz. 3)

Piontek Piontek Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Teoria wojny sprawiedliwiej w okresie Oświecenia

Na drodze naszych historycznych rozważań na temat rozwoju katolickiej doktryny wojny sprawiedliwej dochodzimy do burzliwego okresu jakim było Oświecenie. W dziedzinie polityki filozofowie tego okresu krytycznie odnosili się do stosunków społecznych tak, że wiek XVIII zakończył się wielką rewolucją. Wielu światłych ludzi tego okresu podejmowało tę trudną kwestię, mianowicie, w jakich sytuacjach godzi się chwytać za broń. W poprzednich wiekach na ten problem patrzono z punktu widzenia władców i głównie chodziło o spory między państwami. Oświecenie wraz ze swoją myślą, że państwo to lud, podnosi problem zbrojnego oporu przeciw władzy w państwie.
Jednym z filozofów oświecenia był Dawid Hume (1711-1776). Wiele pisze o władzy w państwie: „Powołując rząd ludzie liczą na jego pomoc i opiekę przed niesprawiedliwością tych, którzy wykorzystując swoją pozycję i bogactwo gwałcą wszelkie prawa społeczne, kierują się własnym egoistycznym interesem. Ale gdy powołana władza nie zapewnia owego bezpieczeństwa, gdy zamiast ochrony obywateli przed uciskiem innych sama zaczyna uciskać naród, wówczas lud nie jest zobowiązany do posłuszeństwa”. W skrajnych przypadkach, gdy tyrania i ucisk dochodzą do wielkich rozmiarów, jest rzeczą zgodną z prawem chwytać za broń nawet przeciw najwyższej władzy. Autor Traktatu ukazując zgubne dla narodu i państwa skutki wojen domowych, zdaje się równocześnie potępiać wzywanie na pomoc przez którąś ze stron „wroga zewnętrznego”, który po zakończeniu wojny domowej może dyktować stronie zwycięskiej warunki osłabiające siłę państwa, uzależniające je od siebie.
Także inny francuski filozof Oświecenia Klaudiusz Adrian Helwecjuszdostrzegał, że wielkie zagrożenie dla społeczeństwa stwarza skumulowanie nadmiernych bogactw w ręku stosunkowo małej grupy ludzi. Jeśli władza utrzymana jest siłą, jeśli gwałci podstawowe prawa obywateli – może być również siłą obalona. „Nie ulega wątpliwości – pisze francuski filozof – że wojna jest nieszczęściem ale czy dlatego jedynie, aby jej uniknąć, obywatele muszą biernie pozwalać się ograbiać ze swego mienia, z życia i wolności? Kiedy któryś z panujących z bronią w ręku chce podbić jakiś naród, to czy ten ma spokojnie nadstawiać głowę pod przygotowane mu jarzmo?”. Choć przytoczeni myśliciele mają niewielki wpływ na ewolucję katolickiej doktryny na temat wojny, to poruszane przez nich kwestie dotyczą zadań misji i obowiązków władzy w państwie. Problemy bezpieczeństwa, wojny i pokoju zajmowały istotne miejsce w rozważaniach wielu filozofów, pisarzy i działaczy politycznych polskiego odrodzenia.
Hieronim Stroynowski (1752–1815)
krytykując wojny niesprawiedliwe, zaborcze i ukazując ich źródła dopuszczał równocześnie możliwość prowadzenia wojny sprawiedliwej, koniecznej dla obrony zagrożonej wolności i własności narodu. Wojna taka może mieć miejsce tylko w dwóch przypadkach: „gdy naród dla własnej obrony daje opór nieprzyjacielowi który kraj nachodzi i na wydarcie własności lub wolności obywateli narodów składających odważa się” i po wtóre, „kiedy w podobnym razie z powodu dobroczynnej pomocy lub szczególnych związków, jeden lub więcej narodów daje obronę niewinnemu przeciw gwałcicielowi publicznego bezpieczeństwa i pokoju”. Wojna taka jest zarazem następstwem naruszania pokoju i środkiem umożliwiającym jego ponowne przywrócenie.
Zagadnienia te znalazły również swój wyraz w twórczości Stanisława Staszica (1775-1826). Przyznając ludziom i narodom prawo do obrony swoich naturalnych uprawnień przed agresją ze strony napastnika, Staszic wskazywał, że wojna pojawiła się dopiero na określonym etapie rozwoju społecznego jako wyraz egoistycznych dążeń jednostek i grup, zmierzających do zajęcia obcych terytoriów, zdobycia bogactw, zniewolenia innych i zmuszenie ich do pracy dla siebie. Wojny realizujące powyższe cele uznawał za sprzeczne z prawem natury i niesprawiedliwe, zaborcze, godne potępienia. Ale jest również drugi rodzaj wojen – wojny sprawiedliwe, które bronią wolności lub przywracają likwidując zniewolenie. „Wojna jest ustawą Stwórcy, zgadza się z rozporządzeniem Stwórcy, kiedy jej końcem jest ocalenie rodzaju ludzkiego. Tylko ta wojna jest sprawiedliwą i godziwą, która praw ludzkich broni”. Staszic dopuszczał prowadzenie wojen w sytuacji, gdy zawiodą wszelkie inne, pokojowe środki rozstrzygania sporów międzynarodowych. Zgłosił postulat „zrzeszenia narodów” grupującego te państwa, które dobrowolnie wyrzekłyby się przemocy we wzajemnych stosunkach. Stanisław Staszic przewidział to, że szansą dla pokoju na świecie, jest zrzeszanie się państw, które tworzyłyby swego rodzaju przymierze narodów przeciw przemocy i wojnie. Także w rosyjskiej myśli filozoficznej XVIII i pierwszej połowy XIX wieku pojawiły się analizy źródeł wojen oraz ich istoty. Rosyjscy filozofowie często zwracali uwagę na potrzebę łącznego a nie rozdzielnego ujmowania problemów wojny i pokoju. Wzorem myślicieli epok wcześniejszych, dokonywali ich podziału na niesprawiedliwe i sprawiedliwe, zwalczając te pierwsze i usprawiedliwiając – jako „zło konieczne” – te drugie. Zło konieczne, albowiem nawet jeśli usprawiedliwiali przemoc, to tylko jako „środek” niezbędny dla zmiany istniejących niesprawiedliwych stosunków społecznych i zbudowania nowego świata, wolnego od wyzysku, ucisku i wojen.
Najbardziej skonkretyzowaną teorię – w owym czasie sformułował W. F. Malinowski.Doszedł do wniosku, że za pomocą polityki można ograniczyć okrucieństwo wojen, a nawet im zapobiec, jeśli tylko spełnione zostaną ściśle określone warunki. Są nimi: przestrzeganie zasady nieingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw; ustanowienie powszechnych praw o zasięgu międzynarodowym; utworzenie sojuszu wszystkich państw i powołanie „Rady Powszechnej” czuwającej nad przestrzeganiem owych międzynarodowych praw i bezpieczeństwem narodów; ograniczeniem terytorialnego zasięgu wojny, (jeśli już wybuchła), nie dopuszczenie do jej rozprzestrzenienia się na nowe obszary ziemi; ustanowienie kontroli nad zbrojeniami i liczebnością wojsk. Jak widać, rozważania nad wojną i pokojem znalazły nową płaszczyznę, która umieszcza je już nie tylko między dwoma lub trzema zainteresowanymi państwami, ale globalnie, wśród wyłaniającej się powoli społeczności międzynarodowej.
CDN...
Piontek
O mnie Piontek

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości