To był piękny poranek, właśnie lądowałem na lotnisku Fiumicino w Rzymie. Wylot z Katowic o 6.00 rano. Jadąc metrem do centrum zadzwonił do mnie Zbyszek "Rozbił się samolot prezydencki, wszyscy zginęli. Tam był Biskup Tadeusz!!!! - powiedziałem - i Janek!!!" w słuchawce cisza i szloch ...
Dzień wcześniej w Katedrze Polowej WP z śp. Księdzem Janem ostatnią jego Mszę św. Poniej powiedział mi: "Pawle choć na kawę, Biskup zaprasza". Pytał jak tam na studiach ..., miał wiele zajęć i zmartwień. Powiedziałem - Ekscelencjo odmeldowuje się bo rano lecę do Rzymu... Tak się rozstaliśmy.
Nastepnego dnia po tragedii wróciłem do Warszawy, aby tam być.
Na pierszą rocznicę ich śmierci zmontowałem foto film z tych dni. Niech on będzie dalszą opowieścią o tym co się działo przed i po 10 kwietnia 2010 roku. http://www.youtube.com/watch?v=a5UmcoJU8kQ&feature=related


Komentarze
Pokaż komentarze