Piotr Sobieski Piotr Sobieski
375
BLOG

Nie wierzę Rostowskiemu

Piotr Sobieski Piotr Sobieski Gospodarka Obserwuj notkę 22

Trudni mi jakoś uwierzyć w zapewnienia ministra Jacka Rostowskiego, że zmiany w systemie emerytalnym, jakie zostaną wprowadzone w oparciu o rządowy projekt, przyniosą same korzyści tj. mniejszy dług i większe emerytury. Tego rodzaju deklaracja budzić musi nieufność, a pierwsza refleksja jaka mi się nasuwa to konkluzja jak to możliwe, że teraz nie ma a za jakiś czas w cudowny sposób nagle będzie? Z próżnego i Salomon nie naleje, a Rostowski obiecuje, że naleje? Łatwiej zapewne byłoby pogodzić się z tą drastyczną ingerencją państwa w osobiste konta emerytalne każdego Polaka, gdyby nie wątpliwości, jakie zasiał profesor Leszek Balcerowicz, i… Fredrich von Hayek.

Co w moim odczuciu jest trudne do zaakceptowania, to złamanie przez państwo umowy społecznej i to nie tylko tej dotyczącej emerytur. Przed 1989 r. ustrój gospodarczy i społeczny Polski, poddany totalnej kontroli państwa, poniósł sromotną klęskę. Postulatem środowisk opozycyjnych była gospodarka liberalna, taka jak to rozumiał von Hayek. Mówiło się wówczas o pluralizmie, także w gospodarce i mechanizmach rynkowych. Wszyscy, nawet ówczesne władze, zgodni byli co do tego, że najbardziej pożądane jest wprowadzenie hayekowskiego naturalnego porządku gospodarczego, co miało gwarantować nie tylko rozwój gospodarczy i pomyślność kraju, ale także stanowić rękojmię odzyskanej wolności, także osobistej. Porządek naturalny powstaje w wyniku, nie zawsze uświadomionego, działania jednostek, zgodnie z pewnymi regułami. Działania te zostają wymuszone przez okoliczności i występują w nich pewne regularności. Porządek naturalny nie ma jasno nakreślonego celu, ale spełnia pewne funkcje. W jego ramach jednostki realizują własne cele. Wywody Hayeka nie ograniczały się jedynie do sfery gospodarczej, ale również politycznej i społecznej. Porządek celowy, przeciwstawiany przez Hayeka porządkowi naturalnemu, był oceniany przez niego znacznie niżej, ze względu na konieczne w tym przypadku uproszczenia i wprowadzenie abstrakcyjnych reguł. Z tego powodu nie zawsze pasuje on do skomplikowanej rzeczywistości społecznej, czy gospodarczej. Nie jest również odporny na manipulację i próby zdominowania go przez skłonną do degeneracji władzę. Odporny na te manipulacje jest za to porządek naturalny. Z tego powodu, jak utrzymuje Hayek, porządek naturalny stanowi warunek istnienia wolnych społeczeństw.

Ową skłonność do degeneracji władzy opisywał Hayek w książce „Droga do zniewolenia”. Co prawda dotyczyła ona władzy w ówczesnych państwach socjalistycznych, ale jej clue stanowiło centralne planowanie, które obarczone jest wysokim ryzykiem błędu, a także możliwością degeneracji władzy. Najbardziej oczywistym zagrożeniem dla demokratycznego społeczeństwa jest totalizacja władzy. Z tym jeszcze nie mamy do czynienia w Polsce, chociaż zagrożenie istnieje. Bardzie wygląda to na autorytaryzm gospodarczy. Centralne zarządzanie ekonomią to już nasza rzeczywistość. Skok na emerytury wpisuje się w ramy czarnego hayekowskiego scenariusza i nie jest początkiem zdrady zasad rynku liberalnego, a raczej jej efektem. To państwo ustami ministra Rostowskiego arbitralnie i z całym autorytetem stwierdziło to, czego nie da się przewidzieć zgodnie z artukułowanym przez austriackiego ekonomistę pesymizmem antropologicznym. Człowiek nie jest w stanie ogarnąć zjawisk społecznych, ekonomicznych, dlatego jego próby ingerencji w te obszary są jak zabawy dziecka granatem. Z tego również powodu trudno uwierzyć w zapewnienia ministra Rostowskiego. Ja mu zwyczajnie nie wierzę.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (22)

Inne tematy w dziale Gospodarka