piotruchg
Każdy socjalizm i interwencjonizm jest mi osobistym wrogiem, którego zwalczał będę póki tchu w piersi i sił. Wszelka lewicowość jest bowiem zaprzeczeniem wszystkiego na czym wyrosła nasza cywilizacja, z Ewangelią na czele.
8 obserwujących
170 notek
35k odsłon
  371   5

Jak przerżnąć wojnę, której nie ma?

Jak przerżnąć wojnę, której nie ma?


Jak przerżnąć wojnę, której nie ma?

         

 Braciszkowie moi mili! …. Najwyższy czas postawić pytanie, którego nikt nie ma śmiałości zadać…… Jak bardzo przegrywamy tę Wojnę? Wojnę której nie ma, a w której tracimy czołgi, karabiny i miliardy, a za chwilę państwo i ludzi…

 A skoro zadaliśmy to kardynalne pytanie to odpowiedzmy na nie szczerze! … Wojnę, której nie ma …. Przegrywamy totalnie! Na każdym możliwym froncie! Gospodarczym, Narodowościowym, Moralnym i najgorsze Militarnym! A porażka jest tym straszniejsza bo ubrana w iście goebelsowską propagandę zwycięstwa totalnego.

  Nic nie jest faktem, każda informacja jest zatruta kroplą, lub oceanem kłamstwa w zależności od zadania jakie ma wypełnić i jak bardzo otumanić Lud Prosty. Kłamią wszyscy, tak bardzo, że słowa prawdy nie ujrzysz, ani usłyszysz, ani zobaczysz… Prawdy, która dla Polski jest zaiste straszna…  

 Postawieni na Zarządców masy upadłościowej, oświeceni światłem ciemności “We The People” kończą projekt Trzeciej RP z przytupem i hukiem, prowadząc Polskę na zatracenie, a Lud Prosty na śmierć. Zjednoczeni w miłości do dawnych Oprawców, w nienawiści do wszystkiego co polskie, Fajno Poliniacy maszerują do pieca historii z którego wyjdą jedynie jako duchy…. nie zostawiając po sobie nawet popiołu, by kiedyś z owych popiołów mieć szansę powstać …

 Zawloką do onego gorejącego pieca i nas, którzy widzą, wiedzą i rozumieją ten obłęd, zalepiwszy usta taśmą i związawszy ręce sznurem, by rzucić nas jako mięso armatnie gdzieś tam, na dawnej polskiej ziemi, w której do dziś bez Krzyża leżą nasi Przodkowie. Tam rozwiążą nam ręce i odkleją taśmę z ust, byśmy mogli ile tchu w piersi krzyknąć Sława Ukrainie i zginąć na tej nie naszej wojnie… upokorzeni i pohańbieni 

 Tak Braciszowie moi mili! Ratunku już niejakiego nie ma, bo nie ma w tym Narodzie siły by choć skrzydła motyla unieść, a cóż dopiero z posad ruszyć czyste Zło, które przeżarło tę ziemię na wskroś. Zło bijące pokłony Obcym, wysługujące się Oprawcom, wynoszące na pomniki Zbrodniarzy, depczące Świętą Pamięć Przodków.

  Nie wyrzucam Wam onej słabości, bo sam winę noszę w sobie niezmierzoną. Sam patrzę bezczynnie, wyzuty z nadziei, co grzechem jest zaniechania najcięższym… Wiedziałem i widziałem … tylko słów skleciłem ledwie kilka miast wiejadło wziąć w rękę jak onegdaj Przodkowie i pójść i zginąć nawet..

Na mojej wojnie, na naszej Wojnie .. 

Wojnie o Polskę, której nigdy nie mieliśmy śmiałości, ni odwagi rozpocząć….


      piotruchg 22 maja 2022

Lubię to! Skomentuj9 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale