Budzi się wiosna, ale coraz więcej słońca nie jest w stanie roztopić, skutych lodem politycznych postaci Platformy Obywatelskiej. Ci, jak królowa zima, żądni wymyślać i obdzielać Polaków kolejnymi torturami. A to Misiak niczym mąż opatrznościowy i jego firma zwalnianych stoczniowców ma cynicznie i za 48 mln zł uczyć, jak sobie radzić w dalszym życiu. A to Karnowski, kolega Tuska i skarbnik pomorskiej Platformy pyta, a co mi teraz zrobicie, jestem niewinny! A to znów Janusz Palikot obraża wszystkich chrześcijan akurat w Niedzielę Palmową.
Janusz Palikot pewnie zna tę anegdotę, ten słynny, swoisty dialog Nitsche - Bóg. Nitsche ogłosił: Bóg umarł. A gdy wkrótce umarł Nitsche w miejscu jego pracy pojawiła się karteczka: Nitsche umarł - Bóg.
Inny bohater PO, co prawda Jezusowi Chrystusowi nie zarzuca pijaństwa, tak jak jego kolega Palikot – ale też celuje wysoko: za mataczenie i kombinacje w sprawie funkcji szefa NATO ponury Zbigniew Chlebowski przed Trybunałem Stanu chce postawić... prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Bo miało być tak, że w każdej wersji rozwoju sytuacji winnym miał być Prezydent RP, a za żonę cezara miał robić Donald Tusk. I coś nie wyszło. Stąd ten szał, bo część Polaków zorientowała się, że ktoś zabawia się Polską.
A ja pytam, czy to wszystko nie robione jest po to, aby przykryć żenującą porażkę rządu PO-PSL w sprawie wyboru szefa NATO? A może jeszcze inną rzecz? Czy też może chodzi o zrobienie klangoru, aby w tym czasie niemalże za friko ktoś wskazany przez wielkich tego świata przejął Giełdę Warszawską? Bo i o tym też już się mówi w okolicach dawnego budynku KC PZPR.
Politycy PO mają nieskończenie dobrych pomysłów. Także wobec IPN. Chcą rychło zmienić kolegium, wybierane na siedmioletnią kadencję, czyli 11-osobowe ciało doradczo-kontrolne prezesa IPN, które też go wybiera (ten wybór musi potwierdzić Sejm). Podczas Rady Krajowej PO na temat Instytutu padło wiele inwektyw wobec pracowników IPN. Także polityków PiS. Premier Tusk mówił o „zacietrzewionych, opętanych ideologicznie politykach i naukowcach”, a wicemarszałek Stefan Niesiołowski - a jakże ! -o „historycznych szalbierzach, moralnych oraz intelektualnych pierwotniakach”.
Czy słowa Niesiołowskiego, Donalda Tuska, Palikota nie czynią ich równymi z władcą much?
Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze