Poseł PO Sławomir Nitras ostro ściął się z protestującymi związkowcami Sierpnia '80, którzy w Szczecinie zajęli jego biuro poselskie. Nitras starł się z jednym ze związkowców przed kamerami TVN24. „Rozmawiać? Chce pan ze mną rozmawiać, to proszę bardzo. Ale jak chce pan robić polityczną awanturę, to muszę pana wyprosić” - wrzeszczał wczoraj poseł Nitras i oskarżył robotników, że sami przyczyniają się ostrymi protestami do pogorszenia sytuacji. Wyelegentowany pan, z nonszalancko przełożoną noga na nogę, cynicznym uśmieszkiem „rozmawiał” ze związkowcem. Sławomir Nitras. Poseł RP. Jemu jest dobrze. Nawet bardzo.
Wiele biur poselskich posłów PO zostało wczoraj zajętych przez działaczy związkowych „Sierpień ‘80”, co wywołało solidarną wściekłość polityków PO.
Żołnierze polityki miłości Donalda Tuska nie mogą wyjść ze zdumienia, że nikt ich nie kocha! Mało tego, są zdziwieni, że jacyś ludzie, którzy nie doceniają wysiłków PO na znak protestu zajmują ich lokale. A niektórzy, o zgrozo! - domagają się rozmów w rządem! A ci najbardziej bezczelni to nawet z premierem! Z samym Donaldem Tuskiem!
Nitras. Ten sam Nitras, którego partyjni koledzy napuszczali ogłupiałe pielęgniarki i w lipcu 2007 roku urządzili im piknik pod URM, dzisiaj w swoim biurze miał nieco bardziej groźnych przeciwników niż siostry z plastikowymi butelkami.
Sławomir Nitras jest młodym człowiekiem. Ale patrząc na jego zachowanie jako żywo przypominał sekretarza PZPR: ta sam buta i pewność siebie, ten sam cynizm i pogarda dla ludzi, którzy zarabiają co najwyżej piątą część tego co szanowny pan poseł Nitras. Od sekretarzy różni się marką wody po goleniu. Jak mniemam.
Co się z nami stało? Co się stało z moimi rówieśnikami z pierwszego NZS-u, którzy jak Schetyna czy jemu podobni działacze niezależnego ruchu studenckiego przyjmują opcję tych, z którymi NZS walczył. Bywa, że dzisiaj stają oko w oko wobec swoich kolegów z NZS, wyrzucanych z pracy, bo już za starzy, bo likwiduje się zakłady.
A co gorsze, co się stało z tymi, którzy stan wojenny i PRL ledwie mogą pamiętać, jak Sławomir Nitras z Połczyna Zdroju urodzony w 1973 roku?
Dzisiaj wrzeszczą przed kamerami na protestujących. Podobnie wrzeszczeli sekretarze PZPR na robotników z „Solidarności”, gdy w 1980 czy 1981 roku zajmowali lokale użyteczności publicznej.
A co się stało jeszcze z młodszymi - tak sądzę po stylu wpisów na forum - którzy, jak mniemam napuszczeni przez kogoś, domagali się krwawej rozprawy ze stoczniowcami protestującymi pod salą kongresową?
Podłoże dla totalitaryzmu w wydaniu soft już ułożone. Teraz tylko pozostaje przystąpić do kolejnego etapu przygotowania wyborców, aby wybierali jedyną i słuszną linię partii PO. Należy tylko solidnie podlać odpowiednim sosem propagandy. Ten już warzą specjaliści licznie zatrudnienie w URM. A potem lud prosty za twarz. Albo za kieszeń. Niech nam płacą. I płaczą.
Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze (2)