Kończą się żarty PO, kończy się Palikot: jak do tego czasu mieliśmy do czynienia z przepychankami i politycznym wariactwem w reżyserii DT i Palikotem w roli głównej. Dzisiaj budżet w rękach platformerskich speców od finansów rozłazi się, jak stara poszewka. PO jak gorący kartofel, nikt go na dłużej nie chce trzymać, bo parzy. PSL już bojaźliwie rozgląda się na boki. Oby w porę odskoczyć, aby wyborcy zbyt mocno nie skojarzyli ekipy Pawlaka z agresywną Platformą Obywatelską.
Tusk dożyna media publiczne, a przy okazji dał solidnego kopniaka SLD i PSL. Jakby tego było mało Donald Tusk pokazał czerwono-zielonym, gdzie ich tak naprawdę ma: Pawlak jeszcze bardziej osłupiał, a Napieralski zawstydził się jak panienka.
Czy jeszcze ktoś średnio rozgarnięty w sytuacji politycznej RP ma wątpliwości co do tego, że PO staje się formacją totalitarną? Rząd stracił rozum i idzie w kierunku zarżnięcia polskiej gospodarki za pomocą rosnących podatków. To sprawi, że przedsiębiorcy ratując swoje gospodarcze życie wejdą w szarą strefę, a zwykli Polacy zwyczajnie nie będą mieli pieniędzy na fundamentalne świadczenia. Ale i będzie też stosowna odpowiedź ze strony państwa: nie chcecie płacić, no to baj, baj marzenia o nowych drogach, baj, baj marzenia o „orlikach” i mleku dla uczniów. Zresztą od tego mleka wszystko zaczyna się sypać. Rząd od wrześnie ubiegłego roku zalega mleczarniom z zapłatą za mleko dla szkół.
Zatem mleko po prostu już się rozlało. I nie ma takiej siły, aby mleczarnie przemieniły się w Armię Zbawienia czy bliższy nam Caritas. A tego widać chce minister rolnictwa Marek Sawicki. Ten niczym żołnierz radziecki zapomniał, że za towar trzeba płacić.
Tusk ze swoimi kolegami z boiska już tak rozsmakował się we władzy, że idąc za ciosem pragnie rozpisania wyborów na jesień tego roku. Uwierzył w liczbę „czterdzieści i cztery”? i marzy mu się samodzielne rządzenie III RP. A mówił, że polskość to nienormalność. Co, zmienił zdanie?
Ale tak serio. Tusk - dyktator to przerażająca wizja. Nikodem Dyzma z Gdańska musi od Polaków dostać baty, bo jak nie, to sami dostaniemy baty od jego siepaczy. Dziennikarze z TVP i Polskiego Radia już je dostali. No może nie wszyscy, ale na pewno ci, którzy głosowali ślepo na PO. Już za chwilę w nagrodę od swego Donka otrzymają wymówienia z pracy.
Że co? Że to Schadenfreude! A tak! A mam inne wyjście! Trzymam się faktów zamiast się z nimi boksować. Ale media publiczne trzeba ratować. Nawet pomimo tego, że pracuje w nich dzisiaj aż tylu pożytecznych idiotów.
Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze (7)