Jakie znaczenie ma PO we frakcji ludowej EPP? Żadne! Obiecali, że wspomogą kandydaturę Michala Kamińskiego, a platformersom wyszło jak zwykle, czyli zdradziecko. PiS wsparła kandydaturę Buzka. A PO przenosi realizuje swoje antypisowskie fobie nawet poza granicami kraju.
Zatem śmiało można przyjąć tezę, że Platforma jest fałszywa: kłamie nawet wtedy, gdy mówi „dzień dobry”. Bo jak mówi, że dzień jest dobry, to tak doprawdy wcale nie jest dobry. Więcej, jest fatalny, kiepski, po prostu do bani!
Michał Kamiński był kandydatem Konserwatystów i Reformatorów na zastępcę przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, gdy nieoczekiwanie zza zakrętu wyskoczył frakcyjny kolega Kamińskiego imć Edward McMillan-Scott. Ten sprytnym rzutem na taśmę wyprzedził Polaka, zdobywając w ten perfidny sposób funkcję zastępcy Szefa PE… aby następnie z gracją być wyciepanym z członkostwa tejże frakcji.
Tymczasem Kamiński dostał fotel szefa Konserwatystów i Reformatorów.
Miało być źle, wyszło jeszcze lepiej. Bo tak w istocie jeden z kilkunastu wiceprzewodniczących PE niewiele ma do powiedzenia, zgoła nic, a szef Konserwatystów i Reformatorów i owszem.
A mnie rozbawił Jerzy Buzek. Kilka dni temu pytany o Michała Kamińskiego, jako kandydata na swego zastępcę, gorliwie zapewniał, że bardzo się z tego cieszy, bo będzie mógł współpracować z człowiekiem mówiącym po polski i wywodzącym się z tego samego kręgu kulturowego. Gładką formułką – takim przesłodzonym banałem - rozbawił mnie nowy przewodniczący PE. Bardzo! Wiem, wiem, tak wypadało powiedzieć i tak zostało powiedziane. Owszem, zręcznie, ale czy prawdziwie?
Nie! Już nie mogę! Za dużo tej hipokryzji. To nie do wytrzymania. Cóż, ten świat, ta karkołomna dążność do kariery mogą wyprawiać z człowiekiem?
Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze (7)