Przez polskie media jak letnie burze przewalają się informacje o tym, co zamierza sprzedać rząd Donalda Tuska. A sprzedać chce wiele. Dlatego Platforma już rozsyła swoich czarodziejów medialnych po różnych mediach. Mają bronić decyzji Tuska. Zwłaszcza tych najgłupszych.
Być może PO sonduje, które spółki może wystawić na sprzedaż bez społecznych protestów, albo idzie „na bezczelnego” i chce łatać dziury budżetowe. Politycy PO bronią wyprzedaży „rodowych sreber” na różne sposoby. Np. Rulewski z PO uspokajał w TVP INFO, że sprzedaż narodowych sreber (spółek energetycznych), to działania dobre i potrzebne. Odnoszę jednak nieodparte wrażenie, że polityk występujący w publicznej telewizji w niebieskim podkoszulku i chyba pożyczonej marynarce (była stanowczo za duża) jest co najmniej mało wiarygodny. Jakby nie mając już w co się ubrać był zmuszony sprzedawać co się da dla paru groszy. A marynarkę użyczył mu przypadkowy dziennikarz.
Ale w PO coś się zagotowało. I to nie dlatego, że mamy ponad 30 stopniowe upały, że ludzie nie mają czym oddychać, ale dlatego, że sondaże PO spadają na łeb na szyję. Dopiero co było 44 procent, już PO ma tylko 41 procent. I co to będzie? Ileż wysiłku medialnego trzeba uczynić, aby udowodnić ludziom, że wyprzedaż kopalń miedzi to dla ich dobra, że podwyższenie podatków też się robi dla ich dobra, że rozwiązanie armii i osłabienie policji to też dla dobra Polaków. Bo po co nam w kryzysie armia?
Jakby tego jeszcze było mało rząd Tuska ma pozwolić „ na posiadanie narkotyków na własny użytek”. To co, rząd Tuska dogadał się już z mafią narkotykową? U nich szuka poparcia?
Już widzę te przedwyborcze bilbordy: „Każdy, gangster i narkoman głosuje na PO i Tuska”.
No to PO poszła w kierunku zdobywania kolejnych wyborców. Nie wystarczają im już więźniowie, no to zwracają się teraz w stronę narkomanów. Ten rząd, PO, Tusk po prostu zwariowali. Idą już na oślep, idą na całego. Aż padną. W błoto.
Proponuję Donaldowi Tuskowi, ( który – jak wiadomo - również okazuje się być amatorem „trawki”), aby przeprosił i przywrócił członkostwo w PO Cezaremu Atamańczukowi. Chłopak ma doświadczenie w paleniu skrętów i innych takich tam. Doświadczenie posła z Ziem Zachodnich przyda się jak nic do pisania nowelizacji ustawy o zapobieganiu narkomanii. A że po nowelizacji będzie ta ustawa miała zmieniony tytuł. Z zapobieganiem tejże niewiele mieć nie będzie.
Zatem od dziś Platforma zyskuje kolejną twarz: twarz Cezarego Atamańczuka. Pytanie tylko czy chodzi o tę twarz na haju czy poza nim. Wybór należy do Tuska.
Tekst pochodzi z: http://www.pis.org.pl/akcja.php?id=8


Komentarze
Pokaż komentarze (1)