Radny Gortat i burmistrz Pietrasik
Jak podał poniedziałkowy „Agrobiznes” (program dla rolników w TVP 1), do powiatu płońskiego przyjeżdża co roku około 35 tys. Ukraińców.
Zawdzięczamy to niewątpliwie również dzięki usilnym staraniom powiatowych radnych klubu Prawa i Sprawiedliwości. I jak tu ma spaść bezrobocie? Oczywiście nie chodzi tu o to, że ludzie od Jarosława doprowadzili tą liczbą do osłabienia zdolności obronnych naszego wschodniego sąsiada i tym samym poszli na rękę Putinowi. Sedno sprawy tkwi w tym, że zamiast zwerbować przy zbiorze truskawek ilu się da Polaków, płońskie „PiS- iątka” zafundowali rodakom konkurencję, gdyż Ukraińcy są tańszą siłą roboczą. I tak mamy czarno na biały pokazane zgliszcza patriotyzmu radnych powiatowych klubu Prawa i Sprawiedliwości. To zachowania typowo neoliberalne, więc i mało patriotyczne, gdyż „kasa uber alles”.
Jeszcze raz, bo niektórzy politycy nie załapują od razu: Trzeba było zatrudnić najpierw Polaków na godnych warunkach i dopełnić ich Ukraińcami.
Ale jedno jest w tej całej sytuacji optymistyczne, nie sprowadzono 35 tys. banderowców, co to są potomkami rzeźników z Wołynia.
Wróćmy do Agrobiznesu, wszak to był chyba debiut w nim burmistrza Andrzeja.
Od około 5 minuty warto posłuchać i wiele ciekawych wątków sobie przyswoić.
Należy nadmienić, że do zbioru truskawek nie każdy się nadaje. Nie może to być osoba z dużą nadwagą, z kłopotami z kręgosłupem, astmą i za wysoka, gdyż to utrudnia lub wręcz uniemożliwia wykonanie tej czynności w spiekocie. Co na to plantatorzy?
Otóż jeden z „prelegentów” uznał Polaków za leni, czym obraził naszych rodaków.
Wypowiedź radnego Gortata wynikała z niepokojów na Ukrainie.
- Może by nasz rodzimy bezrobotny mógł zarobić przy zbiorze truskawek?- powiedział radny powiatowego klubu PiS.
Wspomógł Gortata burmistrz Płońska. Zaproponował magistratowy łącznik pomiędzy plantatorami a potencjalnymi pracownikami. Da dwa pokoje i dwóch ludzi, którzy będą czekać na telefony od bezrobotnych. Czyżby miał powstać nowy urząd pośrednictwa pracy. Osiągi „walki”” z bezrobociem szefa płońskiego magistratu są znane. Tylko ciekawe, komu? Ach ta kampania wyborcza…
- Będziemy to realizowali w sytuacji kryzysowej w formie akcji obywatelskiej.- dodał Gortat.
No cóż, koń by się uśmiał i szczęka opada. Obaj panowie nie przedstawili żadnych konkretnych rozwiązań. Jak niby bezrobotny ma dotrzeć na plantację truskawek, przecież nie każdy dysponuje autem? Kto zaś sfinansuje ewentualny transport? Czy zatrudnieni Polacy będą wracać codziennie do swoich rodzin, czy koczować w „brezentowych namiotach” na palących gorącem polach do ostatniej truskawy?
Jak to mówi staropolskie przysłowie, ulubione wkrętki na powiatówkach Gortata (akurat niekoniecznie ta)- Chytry dwa razy traci… A tańsza siła robocza nie oznacza jeszcze większego zysku.
Ruch Narodowy- realna alternatywa dla PiS.


Komentarze
Pokaż komentarze