Peemka Peemka
5851
BLOG

Antoni Macierewicz potwierdza: ekspertyza IES i pancerna brzoza

Peemka Peemka Rozmaitości Obserwuj notkę 131

W poprzedniej notce zwróciłem uwagę na zaskakujący fakt, że w analizie Instytutu Ekspertyz Sądowych dźwięki z ostatnich sekund lotu (od 8:40:01,7) zostały jednoznacznie zidentyfikowane jako „dźwieki przesuwających się przedmiotów”. Żaden inny dźwięk od 08:40:01,7 nie został przez ekspertów IES zakwalifikowany nawet jako „niezidentyfikowany odgłos”. Moją intuicję potwierdził podczas dedykowanej premierowi Tuskowi konferencji w Sejmie Antoni Macierewicz, który stwierdził:

Dźwięk odgłosu przemieszczających się przedmiotów, który zaczyna się przed momentem przypisywanym dotychczas uderzeniu w drzewo, trwa już do końca tej tragedii, a uderzenia w drzewo w ogóle nie ma. W odczytach Instytutu Ekspertyz Sądowych im. Sehna nie ma w ogóle dźwięku, który by został określony jako uderzenie w drzewo. Cała konstrukcja propagandowo-polityczna mówiąca o uderzeniu w drzewo, opierająca się na wcześniejszym odczycie, została pogrzebana. Jest zupełnie inny dźwięk niż ten, który był dotychczas przypisywany drzewu, mianowicie odgłos przemieszczających się przedmiotów. Ten dźwięk trwa blisko 6 sek. do końca tragedii.

Waga tej informacji wychodzi w zestawieniu z tym, co wiemy na temat oficjalnego przebiegu katastrofy. Otóż zgodnie z nim, gdy piloci zorientowali się w krytycznym położeniu samolotu względem ziemi próbowali gwałtownie podciągnąć maszynę. Gdy już się to udawało, samolot lewym skrzydłem uderzył w dużą (pancerną) brzozę przez co miał stracić trzecią część skrzydła. Spowodowało to różnicę w rozkładzie sił nośnych na płacie skrzydła skutkiem czego szybko pojawił się moment obrotowy skutkujący gwałtownym i narastającym przechyłem samolotu na lewe skrzydło. Ten scenariusz zdecydowanie nie pasuje do opisu IES. Otóż jeśli „dźwiek przesuwających się przedmiotów” interpretować jako wynikły z obrotu samolotu skutkiem utraty lewego skrzydła znaczy to, że samolot już musiał rozwinąć znaczny przechył na dobre 100 metrów przed uderzeniem w brzozę. A zgodnie z oficjalną wersją, przechył na lewą stronę od brzozy to sie dopiero miał zacząć. Znaczy to, że uderzenie w brzozę – zresztą zdaniem IES w ogóle niesłyszalne – nie miało żadnego przyczynowego związku z przechyłem samolotu i mityczną smoleńską półbeczką.

Co więcej, IES od 8:40:01,7 nie wyróżnił w ogóle dźwięków mogących pochodzić ze zderzeń z drzewami. Ostatnie 6 sekund lotu znaczone miało być kolejnymi zderzeniami z dużymi drzewami począwszy od brzozy. W stenogrami nie ma żadnych dźwięków oznaczonych na przykład jako niezidentyfikowane, które możnaby temu przypisać.

Co jeszcze więcej, komisja Millera synchronizowała zapisy parametrów lotu i głosowej czarnej skrzynki właśnie opierając się na odgłosie uderzenia w brzozę:

Na podstawie analizy zapisu dźwięku w kabinie samolotu odgłos uderzenia wystąpił o godz. 08:41:02,8 czasu MARS-BM. (s. 9 Załączników)

Wybranie przez komisję Millera jednego z ciągu trzasków i przypisanie mu uderzenia w brzozę już samo w sobie jest bardzo naiwne. Tymczasem zgodnie ze stenogramem IES o 08:41:02,8 występuje co prawda odgłos określony jako niezidentyfikowany, ale jest to raptem dwie dziesiąte sekundy po zamilknięciu w kabinie dźwięku dzwonka sygnalizującego przelot na bliższą radiolatarnią – zgodnie z diagramami przedstawionymi zarówno przez MAK jak i komisję Millera jest to nie mniej niż półtorej sekundy i 100 metrów przed pancerną brzozą. Poniżej ilustrująca to grafika naniesiona na zdjęcie satelitarne (kliknij, by powiększyć):

 

 

Czerwona kropka reprezentuje pancerną brzozę, na której samolot miał stracić część lewego skrzydła. Czyli od tego miejsca maszyna miała rozpocząć gwałtowny przechył na lewe skrzydło. Ciemnoróżowa - początek miejsca, gdzie w kabinie zaczęły spadać przedmioty według ekspertyzy IES, liczona przy założeniu właściwej identyfikacji czasu uderzenia w pancerną brzozę z raportu Millera (założona prędkość postępowa 75 m/s).

Co gorsza, trzask uderzenia w brzozę podług komisji Millera to według ekspertyzy IES dźwięk przesuwających się przedmiotów, jak to widać na poniższej grafice zaczęrpniętej z raportu Millera, (s. 9 Załączników, kliknij by powiększyć):

Żółta linia to moment uderzenia w brzozę naniesiona na grafikę przez członków komisji Millera. Zielona linia - dodana przez mnie - oznacza okres trwania dźwięków wynikłych z przesuwania się przedmiotów według ekspertyzy IES. Jak widać, to co komisja Millera zinterpretowała jako trzask uderzenia w brzozę to według IES dźwięk przesuwających się przedmiotów (więcej na temat żenującego poziomu synchronizacji parametrów lotu z zapisami dźwięków z kabiny pilotów pisałem tutaj).

Co więc spowodowało „dźwięki przesuwających się przedmiotów” jeszcze sprzed uderzenia w brzozę? Jedną z oczywistych opcji są impulsowe skoki przyspieszeń zarejestrowanych w parametrycznych czarnych skrzynkach. Zarówno MAK, jak i komisja Millera przesunęli je tak, aby dopasować ich początek do uderzenia w brzozę. Teraz wiemy jednak, że synchronizacja ta nie bazuje na żadnych twardych faktach – przeciwnie, bazuje jedynie na wyobrażeniach jak przebiegała katastrofa. Wiemy także, że zapisy parametrycznych czarnych skrzynek różnią się o 3 sekundy od znacznie dokładniejszych, bazujących na czasie przekazywanym przez GPS, zapisach FMS/TAWS (przypis 25 tłumaczenia raportu MAK, s. 118). Jeśli cofniemy parametry lotu o 3 sekundy gwałtowne skoki przeciążeń poprzecznego i pionowego poprzedzają i nakładają się na „dźwięki przesuwających się przedmiotów” zidentyfikowane przez IES.

Podsumowując zatem:

  1. Bazując na stenogramie IES „dźwieki przesuwających się przedmiotów” nie mają przyczynowego związku z hipotetycznym uderzeniem w brzozę: poprzedzają je
  2. Dźwięki mogące być interpretowane jako uderzenia w kolejne drzewa z ostatnich 6 sekund lotu w stenogramie IES w ogóle nie pojawiają się
  3. W zapisie parametrów lotu ostanich sekund pojawiają się impulsowe skoki przeciążeń mogących być źródłem przesuwania się przedmiotów.
  4. Synchronizacja pomiędzy parametrami lotu a zapisem dźwięku z kabiny pilotów w ostatniej fazie lotu dokonana przez oficjalne komisje "leży i kwiczy".
Peemka
O mnie Peemka

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (131)

Inne tematy w dziale Rozmaitości