Blog
Momentum
Peemka
42 obserwujących 75 notek 542493 odsłony
Peemka, 3 lipca 2012 r.

Analiza "symulacji dynamicznej" prof. Pawła Artymowicza

Podczas odbytej pod koniec maja w Kaziemierzu Dolnym konferencji zorganizowanej pod patronatem Polskich Linii Lotniczych LOT XV Konferencji Mechanika w Lotnictwie astrofizyk z Uniwersytetu w Toronto, specjalista od zagadnień formowania się pozasłonecznych planet, prof. Paweł Artymowicz przedstawił prezentację dotyczącą problemu półbeczki, jaką wykonać miał tupolew po utracie na pancernej brzozie części lewego skrzydła. Prezentacja Artymowicza bazowała na wyliczeniach dokonanych przy pomocy udostępnionego przez niego skryptu, pracującego w środowsku IDL. Była ona już krytykowana m.in. przez Marka Dąbrowskiego, który wykazał że prof. Artymowicz aby dopasować swoje wyniki do oficjalnej wersji przebiegu katastrofy poprzesuwać musiał geograficzne koordynaty szeregu drzew i zignorować dane z radiowysokościomierza. W tym tekście przeanalizuję niektóre aspekty programu Artymowicza.

Złożoność kodu

Udostępniony przez Artymowicza skrypt liczy 703 linijki kodu. Z tego około 150 to komentarze, około 45 to początkowe deklaracje zmiennych i stałych, większość reszty kodu odpowiedzialna jest za generowanie grafik i opisów. Numeryczne wartości do tych grafik i wykresów przeliczane są w petli o długości 28 linijek (nie licząc komentarzy). To w tej pętli, a ściślej w jej 4700 iteracjach przeliczane są podstawowe wartości parametrów, którymi Artymowicz podpiera swoje tezy. Zatem funcjonalne serce "zredukowanej symulacji dynamicznej" Artymowicza to 28 linijek, czyli około 4 procent kodu.

"Lokalna bezwładność brzozy"

Co zwraca uwagę w początkowych deklaracjach zmiennych to parametr oznaczony jako impact_dk. W sekcji komentarzy Artymowicz lakonicznie definiuje ten parametr jako "kąt o który obróciła się trajektoria tupolewa", zatem nie wiadomo o jaką trajektorię chodzi, ale w dalszych anglojęzycznych komentarzach jest już bardziej dokładny. Otóż parametr ten to "bounds from the local inertia of birch" czyli skokowa zmiana kursu spowodowana lokalną bezwładnością brzozy. Wartość tego parametru to 0.005 radiana czyli 0.29 stopnia. Skąd Artymowicz wziął tę „lokalną bezwładność brzozy” i dlaczego akurat 0.29 stopnia? Na poparcie owej „lokalnej bezwładności brzozy” nie podaje on nawet śladowych wyliczeń. Stała ta użyta jest w programie Artymowicza tylko raz, gdzie dodaje on 0.29 stopnia do początkowej wartości kursu samolotu. Pytanie po co, skoro nie zmienia to w żaden sposób trajektorii kursu samolotu. Poniżej grafika wygenerowana na podstawie programu Artymowicza w środowisku GDL (kliknij, by powiększyć).

 

 

Czarna krzywa to oryginalna zmiana kursu samolotu, którą znaleźć można w grafice nr 5 na 33 stronie prezentacji Artymowicza. Do początkowej wartości kursu dodane jest właśnie owe 0.29 stopnia wynikające z „bezwładności brzozy”. Czerwona krzywa to trajektoria bez dodanego początkowego parametru impact_dk. Jak widać, różnice są śladowe. Jako, że sam Artymowicz w konkluzjach swojej prezentacji (punkt 5, s. 39) stwierdza, że odtwarzał odchył kursowy samolotu z dokładnością do 1 stopnia zatem różnica 0.29 stopnia spokojnie mieści sie w tym marginiesie. Skąd więc ta „lokalna bezwładność brzozy”? Najprawdopodobniej to danina płacona przez Artymowicza komisji Millera. Według jej członków uderzenie lewym skrzydłem w pancerną brzozę spowodować miało natychmiastową zmianę kursu o 3.5 stopnia:

Zapoczątkowało to obrót samolotu w lewo względem osi podłużnej z jednoczesną zmianą kierunku lotu około 3,5°. Zmiana kierunku lotu została spowodowana reakcją samolotu na uderzenie w jego konstrukcję w odległości 10,8 m od osi pionowej samolotu. (Załącznik do raportu nr 4, Konfiguracja samolotu w chwili wypadku, s. 8)

Zatem mamy odpowiedź na pytanie skąd koncepcja „lokalnej bezwładności brzozy”. Problem w tym, że raport komisji Millera też nie podaje na jakiej podstawie stwierdzono lub wyliczono wartość „lokalnej bezwładności brzozy”. Co gorsza 3.5 stopnia z raportu Millera nie równa się 0.29 stopnia z programu Artymowicza. Zatem Artymowicz płaci ekspertom komisji Millera daninę, ale płaci im fałszywą monetą, dwunastokrotnie zmniejszając podaną przez nich wartość zmiany kursu w wyniku uderzenia w brzozę, tak aby pasowała do reszty jego założeń. Jak zatem wygladałaby trajektoria odchylenia kursu według Artymowicza gdybyśmy użyli oryginalnej wartości „lokalnej bezwładności brzozy” z załączników do raportu Millera, czyli 3.5 stopnia? Poniżej oryginalna krzywa bazująca na "lokalnej bezwładności brzozy" rzędu 2.9 stopnia z prezentacji Artymowicza strona 33 (kliknij, by powiększyć).

 

 

A poniżej jak to wygląda z wartością "lokalnej bezwładności brzozy" rzędu 3.5 stopnia z raportu PKBWL - wszystkie inne parametry bez zmian (kliknij, by powiększyć).

Opublikowano: 03.07.2012 09:11.
Autor: Peemka
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @DOKU Powtórzę więc tylko w skrócie główną tezę: Postanowienie ma we wstępie za...
  • @DOKU Oczywiście, że lepiej, ale można to osiągnąć bez niepotrzebnego okrucieństwa....
  • @DOKU Czy sekcja może dać wskazówki, że wina była kontrolerów, a nie pilotów? Z...

Tematy w dziale