Blog
Kryształowy Wszechświat
I.C
I.C nieważne
31 obserwujących 292 notki 368314 odsłon
I.C, 9 lipca 2012 r.

Apocalypse now. Dlaczego?

617 0 0 A A A

 

Moja prognoza o czekających nas w tym stuleciu klęskach żywiołowych bazuje na analogii pomiędzy okresami załamania cywilizacji europejskiej a przebiegiem i częstotliwością zaćmień słonecznych. Jest to wprawdzie interesujące spostrzeżenie, nasuwa się jednak pytanie czy ta analogia nie jest zwykłym przypadkiem, zważywszy relatywna krótkość analizowanego okresu historycznego.

 

Aby rozwiać wszystkie wątpliwości należałoby zatem przedstawić mechanizm zmian prowadzących do klęsk żywiołowych.

 

Dlatego postaram się w tej notce zająć tym mechanizmem i opisać na czym polegają zagrożenia i jakie zmiany w naszym otoczeniu przyczyniają się do powstania zjawisk zagrażających istnieniu naszej cywilizacji.

 

Ci co śledzili systematycznie na tym blogu moje notki na pewno zauważyli że opisując rożnego typu zjawiska starałem się je przedstawić jako wynik działania jednolitego mechanizmu, który jest jednak w stanie prowadzić do bardzo różnorodnych efektów.

 

Zasadniczą cechą tego mechanizmu jest to że nasza rzeczywistość nie da się wcisnąć w ciasny gorset reguł i praw w którym tak chętnie widzieli by ją fizycy.

 

Jeśliby posłużyć się analogia, to naturę można porównać do filmu oglądanego przez nas na ekranie kina. Tymczasem fizycy próbują opisać nam ten film wycinając i analizuj ac z taśmy pojedyncze jego klatki.

Niewątpliwie są oni w stanie powiedzieć nam dużo o tym jakie kolory na zdjęciu dominują i jakie kształty są tam zauważalne. Niewątpliwie nie ukryją się przed nimi też zależności pomiędzy kształtami i kolorami ale z całą pewnością nie będą oni mieli żadnego pojęcia o tym czego dotyczy fabuła tego filmu.

 

Ich statyczne pojmowanie zjawisk przyrodniczych skutecznie przeciwdziała zrozumieniu tego jak funkcjonuje otaczająca nas rzeczywistość. Innymi słowy nigdy nie uda się fizykowi odpowiedzieć na pytanie „co jest grane“ we wszechświecie.

 

To intelektualne kalectwo związane z przyjęciem sztywnej metodologi badan oraz chorobliwe i niewolnicze hołdowanie przesądowi że rzeczywistość jest opisywalna matematycznie, prowadzi automatycznie do tego że wiele pytań i znaków zapytania nie jest przez fizyków w ogóle postrzegane. W ten sposób opis wszechświata, jakim raczą nas fizycy, jest nie tylko skomplikowany i sprzeczny z naszą intuicją ale jest w znacznej części całkowicie fałszywy i nie ma nic wspólnego z rzeczywistym przebiegiem zjawisk fizycznych w naturze.

 

Żeby zrozumieć mój przebieg rozumowania proponuje przeczytanie moich starszych notek. Szczególnie znaczenie przypisałbym moim notkom o niestabilności masy wzorca kilograma,

 

http://pogadanki.salon24.pl/374440,o-przyczynych-niestabilnosci-masy-wzorca-kilograma

 

tej dotyczącej nieumiejętności pomiaru temperatury przez fizyków,

 

http://pogadanki.salon24.pl/388010,o-nieudolnosci-fizyki-w-pomiarze-temperatury

 

tej dotyczącej zjawiska powstawanie wybuchów słonecznych,

 

http://pogadanki.salon24.pl/398391,o-przyczynach-erupcji-slonecznych-odcinek-3

 

oraz mojej pierwszej notki dotyczącej fałszywości fizyki cząstek elementarnych.

 

http://pogadanki.salon24.pl/368831,bajeczki-fizykow-bajeczka-o-neutrino

 

Mimo że dotyczące tak diametralnie rożnych tematów jednoczy je wspólna idea tego że atomy materii nie są czymś niezmiennym i cechy ich nie są im dane na zawsze, w momencie ich powstania. ale że ulegają one ciągłej ewolucji i przeobrażeniu zmieniając w czasie nie tylko swoją wielkość ale i wszystkie inne cechy fizyczne, co objawia się np. poprzez zmianę masy wzorca kilograma.

 

Ponieważ zmiany te są wynikiem zmian własności podstawowej jednostki przestrzeni z której zbudowany jest cały wszechświat, to nie istnieje możliwość żeby zmiany te mogły prowadzić do zniszczenia harmonii panującej w naszym wszechświecie.

 

Harmonie ta istnieje zawsze, ale proporcje ulegają w niej z czasem subtelnemu przesunięciu.

 

Nasz wszechświat nie jest w niczym podobny do wyobrażeń fizyków, szczególnie tych o religijnych przekonaniach. Współczesna fizyka przedstawia go jako zastygłą w bezruchu, skamieniałą matematyczną pustynie z niezmiennymi prawami i stałymi fundamentalnymi. Tymczasem nasz wszechświat to oko nieokiełznanego cyklonu w którym zagubione drobinki ludzkiej materii nie zdają sobie nawet sprawy z tego ze wokół nich trwa nieskończony proces jego nieustannej kreacji.

My ludzie jak również nasza cywilizacja istniejemy za krótko aby zarejestrować choć w minimalnym stopniu dynamikę tych zmian. Jeśli przywołamy jeszcze raz analogie z filmem to cała historia ludzkości zmieściła się jak dotychczas na tylko jednej z jego klatek i ludzkość nie zdaje sobie nawet z tego sprawy że w każdej chwili może zmienić się ujecie w filmie.

 

Tego jak rozwinie się akcja tego filmu nie jesteśmy w stanie przewidzieć ale czym szybciej zrozumiemy co jest w „nim grane”, tym większą mamy szanse wyjścia z roli drugoplanowego statysty jeśli nie chcemy dość niespodziewane i nieodwracalne zejść bez oklasków ze sceny .

Opublikowano: 09.07.2012 22:41.
Autor: I.C
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

taki jestem i ...

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Fińska propaganda sukcesu dla tych co są za mało rozgarnięci aby zajrzeć do...
  • @Autor Obawiam się że jest to przykład zapędów protekcjonistycznych. Zagrożenie arsenem...
  • @DIM. "Autor nigdy nie czytał też prognoz" Drogi Dimitriosie, autor nie czyta oczywiście...

Tematy w dziale Technologie