Blog
Kryształowy Wszechświat
I.C
I.C nieważne
33 obserwujących 292 notki 354632 odsłony
I.C, 12 lutego 2014 r.

Neandertalczycy, my, Germanie i reszta. Cześć druga

3083 41 0 A A A

Nie inaczej miała się też sprawa z mamutami w okresie ostatniego zlodowacenia. Mamuty te należały do zwierząt wędrownych i zmieniały miejsce swojego pobytu regularnie pomiędzy nizinami Europy zachodniej a równinami w rejonie Morza Czarnego i Kaspijskiego.

Podobne wędrówki znamy też u innych zwierząt. Na przykład kanadyjskie renifery pokonują dwa razy w roku odleglość po 2000 km tylko dla uniknięcia groźnych dla nich insektów.

Możemy przyjąć że obszary Europy zachodniej a szczególnie te pokryte obecnie morzami przyciągały corocznie w okresie zimy setki tysięcy mamutów które znajdowały tam optymalne warunki do przeżycia. Z nastaniem wiosny musiały one opuszczać te tereny ociekając przed plaga komarów i deszczami na tereny o suchym klimacie a więc na tereny obecnej Ukrainy.

Jednak istniała tylko jedna droga, którą mogły pokonać mamuty łącząca te tereny ze sobą, a ta prowadziła przez Niż Polski. Tylko tędy mogły wędrować mamuty i to było też optymalne miejsce do polowań na nie.

W tym wąskim przesmyku pomiędzy lodowcem a górami przed oczami łowców nie mogło się ukryć żadne stado zwierząt. Możemy więc wyciągnąć wniosek że obszar ten musiał być wysoce atrakcyjny dla ludzi w tym okresie i z konieczności regularnie spotykały się tam plemiona koczowników. Sprzyjało to wykształceniu się jednolitej kultury materialnej jak i duchowej. Musimy też przyjąć że olbrzymie bogactwo zwierzyny łownej jak i jej koncentracja na tak wąskim terenie sprzyjało dostatkowi pożywienia i prowadziło szybko do wzrostu liczebności tych plemion oraz wyrównywaniu ich genetycznego podobieństwa.

Jednocześnie regularność wędrówek mamutów spowodowała, że poszczególne grupy i klany zaczęły rywalizować o najlepsze tereny łowne a te znajdowały się ze zrozumiałych względów właśnie między Odrą i Wisłą.

Wystąpiła więc olbrzymia presja obrony najlepszych stanowisk przed zakusami innych grup. Skłoniło to część tych ludzi do zaniechania wędrówek razem ze zwierzyną łowną na rzecz przejścia do życia osiadłego dla zabezpieczenia najlepszych dla polowań obszarów. Wprawdzie wiązało się to z gorszym zaopatrzeniem w żywność w okresach przejściowych, ale skłoniło tych ludzi jednocześnie do poszukiwań nowych technologi magazynowania żywności jak i zmiany ich przyzwyczajeń łowieckich. Zaowocowało to dodatkowym wzrostem liczebności tych klanów i dało im olbrzymia przewagę nad grupami koczowniczymi.  

Możemy sobie wyobrazić że w okresach pomiędzy wędrówkami mamutów ludzie ci mieli czas na inne zajęcia, nie koniecznie związane z koniecznością prymitywnego zapełnienia żołądka. Ich osiadłe życie wynagradzało ich za to wprost nieskończoną obfitością pokarmu w okresach wędrówki mamutów.

Ceną była jednak konieczność podjęcia walki z innymi grupami w obronie własnego terytorium. Spowodowało to dramatyczną zmianę w stosunkach pomiędzy klanami i prowadziło do krwawych porachunków miedzy nimi. Jednocześnie te ciągłe walki i potyczki stworzyły całkiem inną strukturę socjalną w której oprócz zwykłych jej członków zaczęła wyodrębniać się kasta wojowników jak i wodzów i przywódców tych grup. Już wtedy zatem zaczęły kształtować się zalążki większych struktur społecznych prowadzących z czasem do powstania plemion, narodów i państw.

Ten nowy fenomen obrony terytorium przed innymi, miał jeszcze jeden ważny aspekt. Nagle pojawiła się bariera w formie wojowniczych klanów, broniących dostępu do własnego terytorium przed obcymi, dzieląca Europę na dwie części. I tak jednolita w miarę populacja koczowników Europy Środkowej została podzielona na dwie osobne części. W konsekwencji w okresie przed około 20000 do 15000 lat gdy lodowiec osiągnął największy zasięg a klimat stal sie morderczo zimny populacje te straciły ze sobą całkowicie kontakt, co doprowadzilo do wyodrębnienia sie z pierwotnej haplogrupy R1, haplogrup R1a i R1b. Ta ostatnia jest charakterystyczna dla lodów Europy Zachodniej i południowo-zachodniej, ta pierwsza to haplogrupa słowiańska.

Mapka 2

W ciągu następnych tysiącleci koczownicy haplogrupy R1b musieli wycofać się na południe Europy i weszli w kontakt z innymi populacjami ludzkimi często o bardzo starym rodowodzie. Nie obeszło się tu bez wzajemnych wpływów i przejmowania zdobyczy kulturalnych w tym rowniez języka nowych sąsiadów.

Z czasem grupy zachodnie zatraciły w znacznym stopniu swój pierwotny język, który przetrwał do dzisiaj u Słowian, przejmując elementy językowe rozpowszechnione w Europy zachodniej. Z grup tych rozwinęły się w dalszej perspektywie plemiona germańskie i celtyckie.

Grupy wschodnie ociekając przed lodem i mrozem podjęły wędrówki w kierunku Bliskiego Wschodu, Indii i Syberii a być może i Ameryki.

Najciekawsze jest jednak to co stało się z osadnikami na terenach obecnej Polski. Ludzie ci żyli już od tysiącleci mniej lub bardzie w sposób osiadły i zapewne pogorszenie klimatu wprawdzie znacznie pogorszyło warunki ich życia ale nie było w stanie zmienić ich sposobu bytowania, ponieważ byli oni w znacznym stopniu przystosowani do długich okresów braku zwierzyny łownej, gromadząc zapasy żywności. Jednym ze sposobów tego gromadzenia było zapędzanie dzikich zwierząt do ogrodzonych pułapek z ktorych nie mogły się wydostać. Były to zaczątki prymitywnej hodowli które w następnych tysiącleciach zaowocowały udomowieniem szeregu dzikich gatunków zwierząt. Ludzie ci pozostali na miejscu, szczególnie że Mamuty dalej prowadziły swoje coroczne wędrówki i żywności nie brakowało. Grupy te żyły jednak w większej izolacji od innych grup w tym czasie i podlegały silnym zmianom ewolucyjnym skierowanym również w kierunku dalszego różnicowania haplotypow jak i selekcji w kierunku dominacji jasnych włosów

Mapka 3

oraz niebieskich oczu,  

Mapka 4

typowych przystosowań do życia w wiecznych śniegach.

Można jednak przyjąć że kontakty z ich pobratymcami z Europy Wschodniej nie zanikły całkowicie chociażby z racji wspólnoty językowej ludów „indoeuropejskich”.

Te wojownicze grupy plemienne z terenu Niżu Polskiego, a szczególnie kasty wojowników, nie ograniczyły się do czekania na wędrówkę mamutów ale w czasie wolnym od polowań podejmowały wypady na południe, zachód i wschód rabując napotkane po drodze ludy ale i wzbogacając własną wiedzę o osiagniecia innych.

Kontakty te przygotowały bazę do przemian jakie nastąpiły z końcem zlodowacenia.

 

Cdn.

Opublikowano: 12.02.2014 21:01.
Autor: I.C
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

taki jestem i ...

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Fińska propaganda sukcesu dla tych co są za mało rozgarnięci aby zajrzeć do...
  • @Autor Obawiam się że jest to przykład zapędów protekcjonistycznych. Zagrożenie arsenem...
  • @DIM. "Autor nigdy nie czytał też prognoz" Drogi Dimitriosie, autor nie czyta oczywiście...

Tematy w dziale Technologie