Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina
92
BLOG

Świat bez TVN-u…

Olgierd Jedlina Olgierd Jedlina Technologie Obserwuj notkę 28

… jest szary, smutny i nudny. Zwłaszcza w sobotni wieczór na wschodniej stronie Ściany Wschodniej.

Wszystko dlatego, że jak kretyn ostatni postanowiłem zgodzić się na naprawienie telewizora. Po tym jak się w sierpniu ubiegłego roku zepsuł, po pierwszym tygodniu ostrych objawów odstawienia, w ogóle mi tego pudełka nie brakowało. Niestety znajomy, aż z Krakowa, który co jakiś czas do mnie wpada, nie mógł zrozumieć, że można żyć bez telewizora. No i wziął go do siebie, do firmy i już w marcu roku bieżącego przywiózł w postaci naprawionej.

Pierwsze tygodnie z telewizją nie były łatwe. Półroczną lukę w fabule „Klanu” wypełniłem sobie już po tygodniu. Z „Plebanią” nie było letko. Trzeba było mniej więcej miesiąca.  Najgorzej jest z „Na dobre i na złe” – niektórych międzyodcinkowych wątków do dzisiaj nie kumam :(.

Przychodzą jednak takie majowe wieczory jak dzisiejszy. W pierwszym programie niekoalicyjnej telewizji kompletnie bezsensowny film z Edkiem Merfim, w drugim produkują się muzyczni amatorzy, u Solorza mecz piłki kopanej (za którą nie przepadam programowo – jak sobie niezależne, pozarządowe struktury zrobią porządek w PZPN-ie, to będę zwiększał oglądalność przed, po i w trakcie transmisji).

Innych programów z drucianej anteny nie ma. Mimo, że przez okno widzę światła masztu jednego z RTCN-ów. Żeby się nie stresować nawet w sieci nie sprawdzam jakie atrakcje, serwowane przez główny kanał rządowej telewizji, mnie omijają. Jeszcze bym impulsywnie postanowił talerz zakupić. Który na wiejskiej, drewnianej chałupie wygląda co najmniej głupio. No i stanie się o wiele mniej potrzebny po przejściu naziemnej telewizji na kodowanie cyfrowe.

Kto wie, czy w tej całej cyfryzacji nie chodzi o to, żebym mógł TVN z pokojowej anteny odbierać. Pewnie w pakiecie z dwudziestym czwartym.

Apage!

;)

»... Jednym z Polokoktowców jest Olgierd Jedlina, redaktor pisma "Pasikonik", żyjący spokojnie w swoim poukładanym świecie z narzeczoną Ewą. Jego spokój burzy schwytanie jego przyjaciela Adasia przez agentów Kilkujadka. Adasiowi udało się samodzielnie stworzyć formułę Kingsajzu, co może przynieść Polokoktowcom trwałe bezpieczeństwo, jednak dla Adasia staje się przyczyną zguby...« (http://www.zgapa.pl/zgapedia/Kingsajz.html)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (28)

Inne tematy w dziale Technologie