Opłaty za prąd. Jak czytać nasze rachunki?

Jak czytać rachunek za prąd. Za co płacimy?
Jak czytać rachunek za prąd. Za co płacimy?
Wielu z nas, kiedy dostaje rachunek za energię elektryczną, podejrzewa, że znaczna ilość pozycji, które wymienione są na fakturze ma na celu takie jej skomplikowanie, by użytkownik nie wiedział za co tak naprawdę płaci. Jest jednak dokładnie odwrotnie: szczegółowy rachunek otrzymujemy po to by wiedzieć, co składa się na koszt dostarczenia prądu do naszego mieszkania i jak możemy na tym zaoszczędzić. W artykule, wraz z ekspertami Polskiego Komitetu Energii Elektrycznej, podpowiemy, jak oszczędzić.

Zużyta energii to tylko część rachunku za energię elektryczną. Na pełną kwotę do zapłaty składają się także opłaty dystrybucyjne i podatki, dlatego rachunek dla gospodarstwa domowego może zawierać nawet kilkanaście pozycji. I mimo, że rachunki za energię wystawiane przez poszczególnych sprzedawców różnią się od siebie, to trzeba pamiętać, że wszystkie zawierają wyszczególnienie pozycje kosztowe i informację, ile i za co musimy zapłacić.

- Rozkładając koszty produkcji i sprzedaży na naszym rachunku na czynniki pierwsze widzimy kilkanaście pozycji o bardzo różnej wartości, z których każda wpływa na kwotę do zapłaty. – mówi Włodzimierz Cupryszak, ekspert ds. regulacji w Polskim Komitecie Energii Elektrycznej. - Część z nich to koszty stałe, ale większość to opłaty zmienne, zależne od naszego zużycia energii. Oznacza to, że im mniej prądu zużyjemy, tym kwoty te będą niższe i tym niższa będzie ostateczna wartość rachunku. 

Cupryszak przypomina, że wartość faktycznego zużycia energii elektrycznej składa się z dwóch elementów: kosztów sprzedaży realnie pobranej energii i kosztów jej dystrybucji, czyli dostarczenia prądu do naszego domu.

Jeszcze rok temu koszty te rozkładały się mniej więcej po połowie. Obecnie – ze względu na wzrost kosztów produkcji, a co za tym idzie ceny samej energii na rynkach – szala przechyliła się w stronę kosztów sprzedaży, których wartość stanowi coraz większy procent rachunku.

Faktura za prąd. Jak to czytać

Przyjrzyjmy się teraz dokładnie, jak wyglądają nasze faktury za prąd i wyjaśniajmy krok po kroku, co oznaczają wyszczególnione pozycje.  

Poza numerem faktury, danymi sprzedawcy i płatnika, pierwszym elementem na rachunku jest rozliczenie sprzedaży i dystrybucji energii elektrycznej. Podana jest tam wartość prognozowana, czyli nasze dotychczasowe zużycie, które zostało „zaprognozowane” na poprzednim rachunku. Jest to więc kwota, którą, jeżeli na bieżąco regulujemy rachunki, już zapłaciliśmy. To od niej odejmowana jest należność za rzeczywiste zużycie w okresie rozliczeniowym. To kluczowa wartość dla naszego rachunku, której składowe są dokładnie rozpisane na jego kolejnej stronie. Jeżeli po odjęciu należności za faktyczne zużycie od wartości prognozowanej wynik jest ujemny, oznacza to, że mamy niedopłatę. Jeżeli dodatni – dopłatę, która zostanie odliczana od kwoty do zapłaty, która widnieje poniżej. 

image
Z czego składa się nasz rachunek za prąd?
Prognoza zużycia prądu

Kluczowym elementem jest prognoza zużycia energii elektrycznej. Prognoza to przewidywania sprzedawcy na kolejny okres rozliczeniowy klienta. Na podstawie dotychczasowego zużycia sprzedawca wylicza jaka będzie wartość energii, którą pobierzemy. Do tej kwoty dodawana jest niedopłata z poprzedniego rachunku lub odejmowana jest nasza nadpłata. 

Jeżeli więc oszczędzamy energię, możemy liczyć, że przełoży się to na wysokość rachunku w kolejnym okresie rozliczeniowym. 

Grupy taryfowe. Jaką wybrać

Na wysokość rachunku możemy też wpłynąć wybierając odpowiednią grupę taryfową. Nazwa, tej aktualnie używanej, znajduje się w jego górnej części rachunku. 

Wybierając grupę taryfową zastanówmy się, jaki prowadzimy tryb życia, bo możemy zaoszczędzać kilkanaście procent wysokości rachunku. 

Oto najpopularniejsze grupy taryfowe dla gospodarstw domowych:

  • G11 to standardowa taryfa dla gospodarstw domowych - niezależnie od dnia tygodnia i godziny za każdą zużytą kilowatogodzinę (kWh) płacimy dokładnie tyle samo, według średniej stawki.
  • G12 to taryfa godzinowa - w godzinach nocnych energia elektryczna jest znacznie tańsza niż w taryfie G11, a w ciągu dnia znacznie droższa. 
  • G12w to taryfa godzinowa i weekendowa – działa jak taryfa godzinowa z tą różnicą, że stawka „nocna” obowiązuje również w sobotę i niedzielę w ciągu dnia.  

Na drugiej stronie rachunku za prąd znajdziemy szczegóły naszego rozliczenia, czyli wskazania licznika, wg. których obliczane jest nasze zużycie oraz to, czy odczyt został dokonany przez kontrolera, czy przez klienta i czy był zdalny, czy tylko szacowany. 

Podane w tym miejscu zużycie jest podstawą do wyliczania poszczególnych opłat. 

Zestawienie opłat zawiera kilkanaście pozycji, które są podzielone na dwie podstawowe grupy, o których już wspominaliśmy:  

  • opłaty za sprzedaż energii elektrycznej 
  • opłaty za dystrybucję, czyli dostarczenie energii elektrycznej

Suma obu opłat to należność za faktyczne zużycie w okresie rozliczeniowym. Podana jest na pierwszej stronie i od niej zależy ewentualna dopłata lub niedopłata. 

Główną i najważniejszą pozycją naszego rachunku jest energia czynna. To opłata za zakup energii, którą zużyliśmy w danym okresie. Przy każdej pozycji widnieje liczba zużytych kWh, cena netto za kWh (zależy ona od wybranej przez nas taryfy), wartość netto (iloczyn zużytej energii i ceny netto), stawka VAT, wysokość podatku i wartość brutto, czyli wartość netto plus podatek. DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU NA NASTĘPNEJ STRONIE 

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Komentarze