Gorące tematy:

0 obserwujących
29 notek
59k odsłon
65 odsłon

Paweł Zalewski: Gruzja - egzamin dla Europy

Wykop Skomentuj41
Obecna sytuacja w Gruzji jest wynikiem, m. in. bezczynności zachodu w ciągu ostatnich lat wobec tzw. „zamrożonych konfliktów”. Państwa Unii Europejskiej nie wykazały zainteresowania wzięciem udziału w znalezieniu rozwiązań satysfakcjonujących strony konfliktów i umożliwiających im dojście do porozumienia.

Gruzja została pozostawiona sama sobie, podobnie jak inne kraje byłego ZSRR, z tzw. „zamrożonym konfliktem”, i podjęła decyzję w sprawie wyegzekwowania swoich praw wobec Osetii Płd. Stało się tak, wobec umacniania się Rosji w samej Osetii. W tym sensie Gruzini zostali sprowokowani przez Rosję, której obecne działania mają charakter agresji.

Za obecną sytuację na Kaukazie odpowiadają także Francja i Niemcy. Blokując na pół roku otwarcie procesu włączenia Gruzji i Ukrainy do NATO dały Rosji czas, na wykazanie, iż kraje te nie powinny trafić do Paktu Północnoatlantyckiego. W efekcie tej kunktatorskiej polityki, trzeba dziś zadać pytanie, jakich działań ze strony Rosji możemy spodziewać się w najbliższym czasie wobec Ukrainy.

Unia Europejska staje dzisiaj przed egzaminem, na ile prawdziwe, a na ile tylko deklaratywne są wartości do których się odwołuje. To także kwestia bezpieczeństwa Unii. Gruzja, to kluczowy kraj który może uniezależnić UE od Rosyjskich surowców.

Chodzi tu więc, obok wartości, także o interesy Unii, która powinna wystąpić, jako aktywny czynnik w działaniach rozjemczych w Osetii Płd. Powinna także zaoferować udział wojsk UE w misji pokojowej.

Jeżeli UE zawaha się i nie wystąpi z żądaniem wycofania wojsk Rosyjskich oraz nie przedstawi dróg wyjścia z kryzysu, zakwestionuje swoje ambicje do stania się ważnym czynnikiem w polityce międzynarodowej. To także wyzwanie dla Francji, która powinna myśleć o bezpieczeństwie sąsiadów UE, stawiając jednoznaczne i wiarygodne żądania wobec Rosji.

Dzisiejsza sytuacja na Kaukazie, to także konieczność wyboru dla dyplomacji francuskiej, która w okresie swojego przewodnictwa w UE występuje również w jej imieniu, pomiędzy takimi wartościami jak poszanowanie praw państw i praw człowieka, a partykularnymi interesami w relacjach z Rosją.

Słowa rosyjskiego ambasadora na Łotwie skierowane do prezydentów krajów nadbałtyckich, w których mówi on o pochopnych wypowiedziach tych polityków, za które przyjdzie długo płacić, pokazują, że zagrożenie ze strony Rosji może sięgać także krajów UE. Brak reakcji Unii w tej sprawie podważałby dzisiaj cały proces integracji europejskiej.
Wykop Skomentuj41
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale