Ludzka psychika jest zabawna. Wyobraźmy sobie następującą sytuację:
Oto młody jeszcze mężczyzna łazi za młodszą nieco kobietą. Studentka, 20 – 22 lata. On wygląda na 28 w rzeczywistości już po 30 -stce.
Łazi za nią po mieści by ją poderwać, jednak przegapia właściwy moment i dziewczyna czuje się zaniepokojona. Gdy wchodzi wreszcie do jakiegoś punktu usługowego okazuje się, że pracuje tam jej ojciec, a nawet najprawdopodobniej do niego należy.
Wychodzi więc i pyta:
- Czego Pan chce od mojej córy?
Interlokutor szczerze odpowiedziałby, że chciałby się z nią umówić do kawiarni, ale że taka opowiedź nic by i tak nie dała, przychodzi mu do głowy oczywiste zdanie : Chcę ją przelecieć. A ale i w oczywisty sposób Chcę przelecieć Twoją córkę. Takie zdanie oczywista niemało wkurzyłoby ojca córy, jak sam mówi. Już czujemy smak tej bezczelności i reakcji. Pójdźmy jednak w następującym kierunku i tu będzie clou tego materiału. Ponieważ ojciec zwraca się przez pan wypadałoby zachować formę. A nawet ubrać to zdanie w najwyszukańszą grzeczność.
Łaskawie raczę posiąść pańską córkę!
Jestem pewien, że na to zdanie ojciec córy zareaguje ostrzej niż na Chcę przelecieć Twoją córkę.
Czy to możliwe? A jednak. Mamy tu i pan i eleganckie i dostojne określenie posiąść zamiast przelecieć i dobroduszne określenie łaskawie.
A jednak jestem pewien, że reakcja byłaby ostrzejsza.
Dziwna jest ludzka psychika. A może mylę się w tym wypadku?
Gdyby ktoś chciał się upewnić to na własną odpowiedzialność.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)