Demokratyczne Koło Poselskie zmieniło nazwę na Stronnictwo Demokratyczne. Trzech dotychczas tworzących reprezentację PD w Parlamencie posłów: Jan Widacki, Marian Filar i Bogdan Liswstąpiło do SD. "Wszyscy koledzy zostali członkami Stronnictwa Demokratycznego" Na dzisiejszej konferencji prasowej SD w Sejmie Lis poinformował o złożeniu niezbędnych papierów w Kancelarii Sejmu.
"Od dzisiaj w sejmie jest koło Stronnictwa Demokratycznego. Wierzymy, że ten projekt polityczny zakończy się sukcesem." - powiedział Lis. Paweł Piskorski powiedział, że jasnym celem dla nowego SD jest obecność bardzo dużego klubu w przyszłym Sejmie.
![]()
"Jesteśmy ludźmi o poglądach demokratycznych, centrowych, liberalnych i do takich ludzi będziemy się zgłaszać" - stwierdził Piskorski. Ważnymi aspektami nowego SD mają być proeuropejskość i poszanowanie wolnego rynku. Zdaniem szefa SD Piskorski jako "dziekan korpusu politycznego" byłby świetnym kandydatem SD na prezydenta, a decyzja w tej sprawie zapadnie w ciągu kilku miesięcy. "Polska na takiego prezydenta zasługuje" - dodał.
SD będzie startowało w wyborach samorządowych, pomagając lokalnym listom i kandydatom przeciwko partiom politycznym. Piskorski twierdzi, że Polska samorządowa potrzebuje odpartyjnienia.
Zdaniem Bogdana Lisa, Platforma spoczęła na laurach, dlatego, że dotychczas nie było alternatywy. Według szefa DKP liczni posłowie PO, chcą szukać innej alternatywy politycznej. "Platforma jest w tej chwili u szczytu swojej potęgi, gdy szczyt się osiągnie, to z niego się spada. Główną siłą PO nie jest sposób na Polskę. (...) Nie jestem w stanie zdefiniować po co Platforma rządzi, poza tym żeby wygrać następne wybory. (...) Dla mnie nie jest celem schyłem Platformy, celem jest to, aby wyborca liberalno-demokratyczny miał na kogo zagłosować". - powiedział Piskorski.
Piskorski odniósł się do zarzutów, że jego jedynym celem jest zemsta na PO. "Jeśli będzie wola współpracy w rzeczach ważnych dla kraju to nasza otwartość będziemy. Nie chcemy być antytezą Platformy. Naszym celem nie jest rywalizacja dla rywalizacji. (...) Chcemy mówić językiem dialogu i konkurencji na pozytywne programy".
Lis powiedział, że w PD miał świadomość braku sensu tego, co robią. "W SD mam wrażenie, że nie będzie to syzyfowa praca". Dodał że w SD mile widziany byłby Dariusz Rosati, którego poglądy są bliskie liberalnemu centrum.
Piskorski przypomniał chlubne momenty SD: "SD tworzyło Żegotę w trakcie wojny, dwóch liderów Stronnictwa było wywiezionych do Moskwy w czasie procesów szesnastu". "Liczba członków stronnictwa zwiększyła się w ostatnich miesiącach o 160 proc., z czego połowa to Ci, którzy kiedyś byli w SD".



Komentarze
Pokaż komentarze (19)