LPT - 25 lipca 2009 r.
Bogumił Kolmasiak(polskaliberalna.net)
Od dziś co tydzień będę Państwu przedstawiał najistotniejsze wydarzenia polityczne w Polsce z perspektywy liberałów - zarówno te czysto polityczne, wydawnicze i społeczne. Mam nadzieję, że taka forma przypadnie Państwu do gustu. Wszystkie informacje nformacje opatrzę odautorskim komentarzem, zachęcając jednocześnie do dyskusji.
Niedziela
Pojawia się zapowiedź wywiadu z Andrzejem Olechowskim w "Rzeczypospolitej", którego tytuł brzmi: "Piskorski nigdy mnie nie zawiódł". Dobry ruch dla Stronnictwa Demokratycznego, po medialnym zamieszaniu ws. działalności finansowej b. prezydenta Warszawy na początku lat 90., wotum zaufania od kandydata na prezydenta wzmacnia jego pozycję. W wywiadzie Olechowski krytykuje również polską scenę polityczną, twierdząc że stała się kartelem. Tylko czy SD będzie w stanie go rozbić?
Poniedziałek
Wielka bitwa o KDT. Paweł Piskorski na pierwszej linii sporu, krytykuje zarówno kupcow jak i obecną ekipę rządzącą Warszawą. Ogólnie cała "bitwa warszawska"rodzi pewien niesmak - z jednej strony umowa rzecz święta - kupcy powinni ich dotrzymywać, z drugiej zawsze źle wygląda, gdy władza idzie na starcie siłowe z obywatelami. Wobec (z reguły) znacznie liczniejszych i groźniejszych górników nigdy by to nie przeszło.
Wtorek
U Partii Demokratycznej coraz mniej politycznie, a coraz bardziej martyrologicznie. Na głównej stronie demokratów zapowiedź nowej książki liderki UD/UW/PD, Grażyny Staniszewskiej - o walce z bezpieką. Jeżeli PD chciałoby być skuteczne, powinno inaczej użyć Staniszewskiej - np. pytając rząd o walkę z wykluczeniem cyfrowym, wszak to Staniszewska stworzyła program Interklasa. Coś tam Kuba Dubla czesem przebąkuje o nowym, liberalnym powiewie Pedecji - jednak po owocach ich poznacie. Dla mnie - zdecydowanie za późno.
Środa
Wojciech Filemonowicz, szef SDPL na stronach Socjaldemokracji ogłasza potrzebę dialogu z wyborcami. Miga do SD i SLD i sprawia wrażenie, jakby naprawdę mu było wszystko jedno. Sukcesów nie wróżę. Po fatalnej kampanii centrolewicy młodym liderom SDPL i PD przydałby się polityczny urlop.
Czwartek
Sondaże rządzą polityką, więc warto z uwagą je czytać. Instytut Homo Homini uwzględnił SD i na start partia, która ma pozyskać centrowy i liberalny elektorat ma 2 proc. Raczej mało, choć jak wczytać się w szczegóły sondażu widać wyraźnie: rozpoznawalność SD - 83 proc, co piąty wyborca rozważa oddanie głosu na SD, dominują Ci z wyższym i średnim wykształcenie, głosy SD odbiera głównie PO, niezdecydowanym i SLD. Całkiem przyzwoita zaliczka.
Piątek
Media zaczynają przebąkiwać o projekcie ministra Czumy, pozwalającym na odstąpieniu od karania za posiadanie niewielkich ilości narkotyków, ale pod pewnymi warunkami. Rząd proponuje ugodę z prokuratorem: donosik za wolność. We mnie taka forma dekryminalizacji budzi niechęć. "Wsyp dilera/kolegę - idziesz do domu". Jeżeli rząd naprawdę chce wyeliminować dilerów, niech na wzór Czech stworzy dla nich zdrową konkurencję - uprawa 5 roślinek na parapecie.
Sobota
Do SD napływają kolejne znane postacie - tym razem trafiło na byłego senatora Bachalskiego, znanego biznesmena - facet chciał kiedyś zmieniać Platformę - nie zmienił, usłyszał od Tuska: "Ty kariery w polityce nie zrobisz". SD powoli staje się partią bliską przedsiębiorcom - zarówno małym jak i dużym. W następnych tygodniach szykuje się powiększenie koła parlamentarnego - oby materiał ludzki był nieprzypadkowy.



Komentarze
Pokaż komentarze