Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski
64
BLOG

Piskorski: Możemy startować wspólnie z Rosatim, ale bez SLD

Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polskaliberalna.net - Merkuriusz Polski Polityka Obserwuj notkę 13

Rozmawia Bogumił Kolmasiak, polskaliberalna.net
BK: TVP Info podało informację, że trzech posłów Demokratycznego Koła Poselskiego, Jan Widacki, Marian Filar i Bogdan Lis chcą wstąpić do Stronnictwa Demokratycznego i tworzyć z nim wspólną formację. Czy to prawda?

PP: Po pierwsze chciałbym powiedzieć, że bardzo szanuję te trzy postacie. Uważam ich za świetnych parlamentarzystów, którzy o Polsce myślą tak samo jak ja. Po drugie nie mam żadnego tytułu, aby rozmawiać z kolegami na temat formy naszej współpracy. Po trzecie nie mam żadnej wątpliwości, że ludzie w taki sposób myślący, których nazwałbym słowem demokraci, niezależnie od tego czy są w Stronnictwie Demokratycznym czy Partii Demokratycznej czy w jakimś innym miejscu będą ze sobą współprcować i w przyszłości tworzyć wspólną formację.

BK: Czy formacją, którą w przyszłości budowałoby Stronnictwo Demokratyczne mogłoby kiedyś zmienić nazwę?

PP: Stronnictwo Demokratyczne jest wspólnie z PSL-em najstarszą formacją na polskiej scenie politycznej. Ma 70-cioletnią tradycję. Ma epizody trudne i bolesne - czasy stanu wojennego, ale ma również światłe karty - czasy przedwojenne, ale i historia niedawna. Dzięki SD powstał rząd Tadeusza Mazowieckiego. To jest dobra nazwa - odnosząca się do pozytywnych, demokratycznych skojarzeń, ale i ma swoje analogie. Podobne partie stworzyli Włosi, Francuzi - jest to pozytywne odniesienie dla naszych partnerów międzynarodowych.



BK: Czy myśli Pan, że będzie w stanie wykszeszać energię polityczną z partii, która przez tyle lat była w totalnym uśpieniu?

PP: Jestem przekonany, że w Stronnictwie Demokratycznym po spełnieniu pewnych warunków jesteśmy w stanie odnieść sukces. Pierwszym warunkiem jest to, żeby była determinacja w działaniu politycznym. To wymaga uporządkowania spraw majątkowych i finansowych, tak aby całość majątku była przeznaczana na działalność polityczną. Drugim warunkiem musi być otwartość, bo SD mimo, iż ma duże, rozbudowane struktury na pewno nie udźwignie takiego wielkiego projektu w obecnym składzie. Będziemy bardzo otwarci na nowych ludzi, zamierzamy zapraszać, zachęcać nowych ludzi, żeby do stronnictwa wschodzili i uznawali je za swoje. Trzecia rzecz, będziemy sprawnie organizować działania polityczne i myślę, że tutaj moje doświadczenia się przydadzą.



BK: Jakie środowiska chciałby Pan zaprosić do Stronnictwa? Obywatele dla Warszawy, Projekt:Polska, Forum Liberalne?

PP: Środowiska które definiują się jako wolnorynkowe, centrowe, demokratyczne są w Stronnictwie Demokratycznym bardzo mile widziane i mam poważne podstawy by sądzić, że w bardzo niedługim czasie wielu tych ludzi w różnych miejscach kraju, nie tylko w Warszawie, do Stronnictwa będzie. Natomiast jeżeli chodzi o osoby z pierwszych stron gazet, będąc dużym optymistą, pozostawiam deklarację w tej sprawie samym zainteresowanym, bo byłoby niegrzeczne z mojej strony, gdybym uprzedzał deklarację osób, które powinny wygłosić ją same.



BK: Czy będzie miał Pan konkurenta na kongresie stronnictwa?

PP: Po wszystkich spotkaniach, które odbywałem w regionach w tej chwili nie słyszę o żadnym konktrkandydacie. Ale oczywiście do ostatniego momentu taki kontrkandydat może się pojawić. Spotykałem się z delegatami nie po to, aby zamknąć komukolwiek drogę do kandydowania, ale żeby przedstawić swój sposób myślenia i tutaj atmosfera bardzo dobrze wróży, jest pozytywna.



BK: Nie pojawił się Pan na pierwszym spotkaniu Porozumienia dla Przyszłości? Wierzy Pan w tą inicjatywę? To jest dobry partner dla stronnictwa?

PP: Tacy ludzie jak Janusz Onyszkiewicz czy Dariusz Rosati są naturalnymi partnerami, zarówno politycznymi w sensie struktur i działania partyjnego, jak i znając ich doskonale i pracując wspólnie w Parlamencie Europejskich wiem, że to są ludzie tak samo myślący o polityce i o Polsce. Nie ma żadnego powodu, abyśmy mieli się nie porozumiewać i nie współpracować. Stronnictwo Demokratyczne w wyborach do Parlamentu Europejskiego, w odróżnieniu od następnych wyborów własnej listy nie będzie wystawiać, natomiast kandydaci SD mogliby się pojawić na liście którą firmuje Onyszkiewicz i Rosati pod jednym wszakże warunkiem: że będzie to lista, która nie będzie porozumieniem z SLD.  Ten warunek bardzo jasno im przekazałem. Granicą jest odtworzenie pomysłu, który się w Polsce nie sprawdził czyli Lewicy i Demokratów.



BK: Osoby, które przed panem próbowały reaktywować SD jak Andrzej Arendarski czy Marek Goliszewski byliby potencjalnymi kandydatami SD w wyborach do Parlamentu Europejskiego, właśnie z takiej wspólnej listy.

PP: Obie wymienione przez Pana osoby bardzo szanuję i lubię. Mogłbyby być, jeśli wyraziły chęć kandydowania.



BK. Dziękuję za rozmowę.

polskaliberalna.net merkuryusz.pl REDAKTOR NACZELNY: Bogumił Kolmasiak REDAKTOR NACZELNY WYDANIA ZAGRANICZNEGO: Agnieszka Gmiter WYDAWCA: STOWARZYSZENIE DEMOKRATYCZNA FRAKCJA MŁODYCH ZAST. REDAKTORA NACZELNEGO: ADAM FULARZ OBECNI I BYLI WSPÓŁPRACOWNICY Paweł Krężołek, Janusz Wdzięczak, prof. Marek Rocki, dr Robert Gwiazdowski, dr Robert Suski, Wojciech Popiela, Piotr Beniuszys, Andrzej Potocki, Aviv Steinmetz, Marek Tomsia, Marcin Kotowski,Marcin Kwaśniewski,M. Kosek, B. Wasilewski,Flanky, Gigabyte, MAC, Marcin Celiński, Sławomir Potapowicz, Witek Mossakowski, Piotr Dwojacki, S.Sipowicz,Maciej Iwanicki,,Michał Musur, Jędrzej Kulig       WERSJA WORLD:

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Polityka