samaslodycz czyli potwór samaslodycz czyli potwór
48
BLOG

Jest dobrze czyli fatalnie

samaslodycz czyli potwór samaslodycz czyli potwór Rozmaitości Obserwuj notkę 17

 

Po przejściu pierwszej fali powodziowej nasz umiłowany premier Donald Tusk oznajmił wszem i wobec, że wprawdzie spodziewamy się fali wezbraniowej numer dwa, ale będzie ona niegroźna.
Pan marszałek Bronisław hrabia Error-Komorowski herbu wtopa dodał, że teraz mogą być już tylkoosuwiska. Jak zwykle nie wiedział, co mówi, nie zajrzał do ulubionej wikipedii, więc nie miał i zapewne nadal nie ma pojęcia, choć skacze po wałach jak gazela, czym grożą osuwiska.
 
Obaj panowie są nad wyraz wiarygodni, wystarczy zerknąć na słupki poparcia, więc ludziska uwierzyli. Odpuścili sobie naprawę uszkodzonych w maju wałów (po diabła się trudzić, skoro fala ma być niegroźna?), odpuścili sobie wymianę nasiąkniętych wodą worków z piaskiem, w ogóle wszystko sobie odpuścili. W końcu Pan premier wie, co mówi, a jeszcze bardziej wie, co mówi ich kandydat do żyrandola.
 
Wie, że woda najpierw napływa, a potem spływa, bo taki już jej charakter, że Marek Belka piastuje wysoki urząd w ONZ, że gaz z łupków wydobywa się metodą odkrywkową, a także iż Norwegia jest państwem członkowskim UE. Nikt nie ośmielił się zapytać, czy wie o tym także Norwegia.
No, a przede wszystkim Pan Komorowski wie, że ma przyjemność, odwiedzając zalane tereny. Cóż, można powiedzieć: jaki marszałek, takie przyjemności.
 
A propos „Pan Komorowski”.
Tak wyraził się o tej personie Jarosław Kaczyński i na jednym z blogów został za to zmieszany z błotem. „Pan marszałek Komorowski!” wrzeszczał/a autor/ka. „”Pan marszałek!”. I dodał/a, że do Jarosława Kaczyńskiego należy się zwracać: „panie były premierze”. Chciałabym się dowiedzieć, jak powinno się zwracać do ulubionego prezydenta autora/ki. „Panie były prezydencie Bolku?”
A do Marka Belki (tego z ONZ) – „Panie były premierze komunistycznego rządu”?
 
Koniec końcem „niegroźna fala” okazała się równie groźna jak ta majowa, tylko jej konsekwencje mogą być poważniejsze z uwagi na te przesiąkające, uszkodzone wały. Budynki na osuwiskach składają się jak domki z kart. Powodzianie tracą dobytek, a niekiedy też życie.
Ale pan premier nadal uspokaja. Obecna powódź nie zagraża ludzkiemu życiu ani zdrowiu.
A co? Panikę ma siać?
 
I tylko jedno, poza, rzecz jasna, wypowiedziami Pana premiera, jest w obecnej historii optymistyczne. Notowania „pana Komorowskiego” nigdy jeszcze od początku kampanii nie były tak niskie jak teraz.
 
Pozdrawiam
Krystyna Pisarska
 

Dla jednych samasłodycz, dla innych potwór. Zależy od punktu siedzenia.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Rozmaitości