Holistyczne widzenie świata
Uchwyć ukryte dla oczu.
25 obserwujących
5558 notek
259k odsłon
  1490   1

wiersze z ostatnich 2 tygodni dla sympatyków

Historia Ani

była córką drwala mieszkali w lesie

zwierzęta były jej pasją hodowała papużki chomika

w obejściu były zwierzęta jej codzienni towarzysze

przyjaźnie były trudne

koleżanki aby ją odwiedzić musiały wspiąć się na górę

i przejść przez las - wyprawa na cały dzień

miała mało przyjaciół

któregoś dnia ojciec nie wrócił z pracy

las zabrał jej ojca jedynego żywiciela rodziny

matka stanęła przed wyzwaniem

znalezienia w głuszy pracy

przestała chodzić do szkoły

zaniepokojone koleżanki wybrały się do niej w odwiedziny

wizyta była potrzebna - rozegnała czarne myśli o przyszłości

okazało się że czyjaś ciotka hodowała zioła miała stałych odbiorców

spotkała się z matką Ani omówiły szczegóły

zdrowi ludzie nie potrzebują stałej pomocy która zniewala

ludzie potrzebują by pomóc im stanąć samodzielnie na własnych nogach

(H13)


Historia Wioletty

odnalazły się z Kamilą w okresie buntu

świat otwarł przed nimi księgę tajemnic wystarczało je odkryć w rozmowie

odwiedzały się codziennie odprowadzały w nieskończoność

przy milczącej aprobacie psa

jedna przyjaźń która okazała się głęboka

która pozwalała się rozwijać wyrażać siebie wolna od ocen

do czasu - Wioletta wyjechała

przyjaciółka odwiedziła ją po roku pies cieszył się przed drzwiami zanim weszła do domu

rozmowy się nie kleiły okienko świadomości zamknęło się - bezpowrotnie?

spotkały się ponownie po latach

Wioletta przyjęła hedonistyczny styl życia

czerpała z życia pełnymi garściami przytyła za dużo paliła

przyjaciółka odważyła się powiedzieć jej gorzkie słowa prawdy

Wioletta odrzuciła przyjaciółkę lecz prawda była tak bolesna że doprowadziła do zmiany

odrzuciła hedonizm odzyskała wolność

(H14)


Historia Marii

historia zaczyna się od bezgranicznej bezradności

czuła się bezradna jej brat popełnił samobójstwo a ona była bezradna

miał kłopoty nikt mu nie pomógł nie prosił o pomoc - dlaczego?

bezradność budziła w niej niezgodę na brutalną rzeczywistość

postanowiła działać zbudować żywy pomnik ludzi straconych

uruchomiła łańcuszek dobra

gdy widziała że może zmienić cudze życie na lepsze

taktownie pomagała

nie wymagało to od niej wielkich poświęceń

ludzie dziękowali czuli się dowartościowani zauważeni

miała jedną prośbę

by pomogli dwóm osobom w potrzebie na miarę swoich możliwości

by ten wzór pomocy rozszerzać by każda obdarowana osoba pomogła dwóm kolejnym

pokazywała im wykres wzrostu wykładniczego siłę rozprzestrzeniania się dobra

czasem bez szkody dla siebie możemy zmienić czyjeś życie na lepsze

wystarczy chcieć - mówiła

(H15)


Historia Magdaleny

bała się że kiedyś ten czas może nadjeść

że ona albo Roman będą zdani na łaskę innych

okazało się że to był Roman i zwykły niedostrzeżony w porę udar

gdyby ktoś jej powiedział jak zacznie wyglądać jej codzienne życie nie uwierzyłaby

już nawet nie chodziło o zmianę pampersów przebieranie karmienie

najgorsze było dźwiganie przy kąpieli i ta samotność w problemie

nie mieli dzieci wiec była sama z czerwoną lampką z tyłu głowy

na ile jej wystarczy sił

Roman stracił mowę i denerwował się, że go nie rozumie

jego ograniczone umiejętności poznawcze uniemożliwiły mu nawet oglądanie telewizji

bezmyślnie przestawiał figury na szachownicy

próbując nieudolnie odtwarzać znane partie

umiejętność którą szkolił przez całe dorosłe życie

Magdalenie czasem przychodziło do głowy marzenie by uciec tam gdzie nie ma bełkotliwego gderania

i tej gorszej bo w dwójkę samotności

miała jedną radę dla swoich młodych sąsiadów którzy przez grzeczność pytali jak sobie radzi:

twórzcie piękną codzienność aby pomoc bliskich w potrzebie

mogła być ich wdzięcznością za pięknie przeżyty wspólny czas

(H16)


Historia Klaudii

latem 1920 r. Armia Czerwona zaatakowała pod Warszawą

wola walki młodego Wojtka słabła

pozostała mu już tylko wiara w miłosierdzie Boże

pomimo tragicznej sytuacji modlił się na różańcu

nagle przysypał go gruz

jeden z sanitariuszy dostrzegł wystający fragment drewnianego różańca

zrozumiał że zgubił go któryś z żołnierzy chciał zabrać pamiątkę

odkopując różaniec odkopał dłoń była ciepła Wojtka uratowano

dziadek opowiadał Klaudii tę rodzinną historię

chciał przekonać agnostyczkę do wiary w Boga

dla niej to był przypadek przypadki się zdarzają

choć była agnostyczką miała szacunek dla przekonań innych

ufała w funkcję wiary we wzmacnianiu ludzi w obliczu niebezpieczeństw

nie zamierzała odzierać dziadka ze złudzeń

każdy ma swoją ścieżkę na której realizuje miłość

w jej światopoglądzie nie było miejsca dla Boga

dopuszczała twierdzenie które uznaje Boga za miłość

w takiej postaci mogła w niego uwierzyć

będąc wolontariuszką w hospicjum dla dzieci

spotykała działająca miłość na co dzień

Lubię to! Skomentuj37 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura