molasy molasy
533
BLOG

Mówimy nieprzypadkowo a w domyśle za sprawą Stasi

molasy molasy Polityka Obserwuj notkę 8

Gdyby najwybitniejszy bolszewicki poeta Władimir Majakowski dziś żył, to (oprócz tego, że by pił) stworzyłby taki wiersz: "Mówimy Merkel a w domyśle Stasi / Mówimy Stasi a w domyśle Merkel". Jednak żył on sto lat temu, dlatego napisał: "Mówimy Lenin a w domyśle Partia / Mówimy Partia a w domyśle Lenin". Czego nie może już zrobić sowiecki wieszcz, dawno zjedzony już przez robaki, robią jego polscy następcy, nazywający siebie z niewiadomych powodów dziennikarzami a nie bajkopisarzami. Napisali i wygłosili już kilkadziesiąt, a może nawet kilkaset wierszy politcal fiction, których sens, ja, dziennikarz a nie bajkopisarz, streszczam następująco: "Opinia, że wybór Angeli Merkel na kanclerza Niemiec był nieprzypadkowy, jest synonimem stwierdzenia, że wybrało ją Stasi". W poetyckiej wersji autorstwa pozbawionych talentu uczniów Majakowskiego fraza ta brzmi: "Mówimy nieprzypadkowo wybrana a w domyśle agentka Stasi / Mówimy agentka Stasi a w domyśle nieprzypadkowo wybrana".

Polsko-niemieccy następcy Majakowskiego nie są piewcami bolszewickiej rewolucji jak ich mistrz, lecz krucjaty antykaczystowskiej. Ludzie ci "potrafią" czytać w myślach Jarosława Kaczyńskiego. "Wspaniale" interpretują każde jego słowo, dopatrując się w nim ukrytych sensów, które mnie, człowieka pozbawionego ich zdolności, bardzo zaskakują. Powiem szczerze, że mnie nigdy nie przyszło by do głowy, że ze stwierdzenia Kaczyńskiego, iż wybór Merkel na kanclerza Niemiec był nieprzypadkowy można wysnuć wniosek o udziale w tym Stasi.

W tej interpretacji nie ma żadnej logiki, choćby z tego powodu, że zakłada ona, iż Stasi nie zostało zlikwidowane, lecz istnieje i działa do tej pory (a przynajmniej istniało do 2006 r., kiedy Merkel stanęła na czele niemieckiego rządu). Można Kaczyńskiego różnie oceniać, ale chyba nikt nie uważa, że wierzy on w nieprzerwane istnienie enerdowskiej tajnej policji, sterującej polityką współczesnych Niemiec. W odróżnieniu od Polski, nasz zachodni sąsiad przeprowadził skuteczną dekomunizację i lustrację. Stasi zlikwidowano, a wytworzone przez nią dokumenty są do wglądu dla każdego, kto chce się z nimi zapoznać. W celu ich udostępnienia wykonano benedyktyńską pracę. Z wielką pieczołowitością odtworzano na przykład dokumenty, które enerdowscy bezpieczniacy próbowali zniszczyć, drąc na kawałki (nie wpadli na pomysł polskich esbeków, żeby je palić). Stasi jako zorganizowana struktura przestała istnieć w 1989 r. i dlatego nie może mieć wpływu na współczesną historię Niemiec.

Tylko człowiek chory na umyśle lub podły manipulator może utożsamiać opinię, że Merkel została nieprzypadkowo kanclerzem Niemiec ze stwierdzeniem, iż stało się to za sprawą Stasi. Równie zasadna pod względem logicznym jest sugestia, że mieli w tym udział kosmici. Jest to kolejny przykład nagonki medialnej na Kaczyńskiego, którą można nazwać "dyktaturą jazgotu". Określenie to zaczerpnąłem z publicystyki Józefa Mackiewicza. Metoda ta polega na wysunięciu przeciwko oponentowi jakiegokolwiek oskarżenia, nawet całkowicie absurdalnego, a następnie na jego uporczywym opisywaniu i komentowaniu we wszystkich mediach. "Nie chodzi o prawdę czy nawet prawdopodobieństwo, lecz o oskarżanie samo" - pisał o tego typu manipulacjach Mackiewicz.

Swoją drogą, to Kaczyński ma szczęście, że nie powiedział na przykład, iż porażka Adamka w walce z Kliczką była nieprzypadkowa. Dopiero by się rozpętała nagonka na niego, że obwinia ... KGB.

molasy
O mnie molasy

"JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA" - Józef Mackiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka