molasy molasy
898
BLOG

Wasale składają nowy hołd pruski

molasy molasy Polityka Obserwuj notkę 11

Historia zatoczyła koło i oto znowu mamy hołd pruski. Od tego pierwszego z 1525 r. różni się tym, że to rządzący Polską lennicy składają go swojej władczyni rezydującej w Berlinie. Przed prawie 5 wiekami było odwrotnie. Jednak jest to z pewnością wiekopomne wydarzenie historyczne i mam nadzieję, że już wkrótce utrwali go na wieczność jakiś malarz równy talentem Janowi Matejce.

Wasale Władysław Bartoszewski, Włodzimierz Cimoszewicz, Andrzej Olechowski, Dariusz Rosati, Adam Rotfeld wysłali wiernopoddańczy list do swojej imperatorowej Angeli Merkel. Napisali w nim: "Jako byli szefowie dyplomacji niepodległej RP czujemy się w obowiązku wyrazić głęboki sprzeciw wobec ostatnich wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego o stosunkach polsko-niemieckich. Szczególny niepokój budzi insynuacja, że wybór na urząd kanclerza pani Angeli Merkel 'nie był wynikiem czystego zbiegu okoliczności' oraz zdanie: 'ważne jest, że od Polski Merkel chce przede wszystkim może miękkiego miękkiego, ale jednak podporządkowania'. (...) W tej chwili czujemy moralny obowiązek powiedzenia Pani Kanclerz Merkel: solidaryzujemy się z Panią. Polacy i Niemcy mają jeszcze wiele razem do zrobienia. Nie tylko w stosunkach dwustronnych, ale i dla dobra zjednoczonej Europy".

Zwróciło moją uwagę, że lennicy Merkel nie podali czego prezesem jest Kaczyński. Uznali, że nie ma nikogo na świecie, kto by tego nie wiedział. To przecież oczywiste, że jest to ważna funkcja państwowa, o randze porównywalnej z prezydentem i premierem. Ponadto, wbrew utrwalonemu już we współczesnej polszczyźnie uzusowi językowemu, napisali słowo "prezes" małą literą. Natomiast tytuł swej władczyni "Kanclerz" napisali z dużej litery, co z kolei jest sprzeczne z polskimi zwyczajami językowymi. W ten sposób dali czytelnikom wyraźny sygnał, że polski wysoki urzędnik państwowy w żaden sposób nie może się równać pod względem znaczenia i rangi z niemiecką imperatorową. 

Treść listu jest sensacyjna i z pewnością wzbudzi na świecie wiele komentatorzy. Obawiam się, że wbrew intencjom wasali, rozgniewa on ich panią. Autorzy naruszają bowiem dyplomatyczne obyczaje, twierdząc, że wybór Merkel  na urząd kanclerza "był wynikiem czystego zbiegu okolicznosci". Jest to dla niej obraźliwe, bo przecież doszła do tego zaszczytnego stanowiska dzięki swym wielkim zdolnościom i pracowitości. To właśnie miał z pewnością na myśli Kaczyński, pisząc, że nie stało się tak wskutek jedynie zbiegu okoliczności. Obawiam się zatem, czy imperatorowa nie utnie głów swym głupim rycerzom.

A jest to tym bardziej prawdopodobne, że protestując przeciwko wypowiedzi Kaczyńskiego, że kanclerz (pozostanę przy pisaniu tego tytułu z małej litery) Merkel chce "miękkiego podporządkowania" Polski Niemcom, sugerują, że dąży ona do "twardego podporządkowania". Nawet jeśli to prawda, to z pewnością takie otwarte nazwanie celów polityki niemieckiej wobec naszego kraju może wzbudzić w Berlinie wściekłość. Ja na miejscu sygnatariuszy listu nie chciałbym się znaleźć. Zarówno w Polsce jak i w Niemczech mają przechlapane. 

molasy
O mnie molasy

"JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA" - Józef Mackiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka