Gdy we wczorajszej "Kropce na i" Joanna Kluzik-Rostkowska, odpowiadając na pytanie Moniki Olejnik dotyczące Janusza Palikota, zaczęła atakować Jarosława Kaczyńskiego, zrozumiałem, że opluwanie byłego szefa stało się sensem jej życia. Jej dewizę życiową można streścić następująco: Podłość Jest Najważniejsza.
Mimo tego, że było pewne, iż Olejnik zada jej pytanie dotyczące szefa PiS-u, to Kluzik-Rostkowska nie wytrzymała i zaczęła go atakować sama z siebie, opowiadając o tym, jak to podobno jest on "oddalony od codziennego życia". A żeby było śmieszniej, wtedy gdy Olejnik zaczęła ją pytać o jej wcześniejszy stosunek do Kaczyńskiego, to zaczęła robić uniki, twierdząc, że nie chce wracać do przeszłości!
Próba uniknięcia przez Kluzik-Rostkowską rozmowy na temat jej wcześniejszej drogi politycznej wcale mnie nie dziwi. Rzecz w tym, że całą swą karierę w polityce zawdzięcza braciom Kaczyńskim. To oni z tego zera zrobili ministra. To ze względu na swego brata, który zginął w katastrofie smoleńskiej, Jarosław Kaczyński wybrał ją na szefową swego sztabu w wyborach prezydenckich, a potem zaproponował jej stanowisko wiceprezesa PiS-u. A ona trzymała się Kaczyńskich tylko i wyłącznie ze względu na osobiste korzyści, jakie z tego miała, bo przecież ma poglądy liberalno-lewackie a nie prawicowe. Pod względem ideowym bliżej jej było i jest do Palikota niż do Kaczyńskiego.
Jarosław Kaczyński wykreował wraz ze swym bratem wielu polityków, którzy później stali się jego wrogami. W odróżnienieniu od Kluzik-Rostkowskiej, nikt z nich jednak nie zawdzięczał mu wszystkiego, całej politycznej kariery. Nawet najbardziej groteskowy w tym gronie Kazimierz Marcinkiewicz, który powinien do końca życia całować po rękach Kaczyńskiego za desygnowanie na stanowisko premiera, był samodzielnym politykiem zanim trafił do PiS-u. Gdyby woda sodowa nie uszkodziła mu mózgu, to mógłby jeszcze odegrać w polskiej polityce jakąś istotną rolę. W odróżnieniu od niego, Kluzik-Rostkowska nigdy nie była i nigdy nie będzie samodzielnym politykiem. Jak to się potocznie mówi, "nie ma na to papierów". Nie była zdolna do zaproponowania jakiejś oryginalnej koncepcji politycznej nawet jako szefowa swojego własnego stronnictwa. Stworzyła je tylko po to, żeby przyłączyć się do obozu sprawującego władzę w Polsce. Jedyne co wymyśliła jako prezes PJN, to ... start w wyborach na listach PO lub PSL, uzasadniany koniecznością "budowy kordonu sanitarnego wokół PiS-u". Ale przypuszczam, że nawet na ten pomysł sama nie wpadła i podsunął go jej Michał Kamiński. Kluzik-Rostkowska była, jest i będzie jedynie narzędziem w cudzych rękach. W tej chwili zadaniem wyznaczonym jej przez Donalda Tuska jest plucie na Kaczyńskiego. I wypełnia poruczone jej obowiązki z dużym oddaniem i zaangażowaniem.
Wyszydzane przez nią "oddalenie od rzeczywistości" Kaczyńskiego nazywało się jeszcze do niedawna idealizmem politycznym. Dla mnie to określenie ma w dalszym ciągu pozytywne znaczenie, bo Kluzik-Rostkowska myli się wyśmiewając ideały polityczne, które polskie elity wyznawały 70-100 lat temu. One nie stały się wcale anachroniczne. Bo takie wartości jak patriotyzm, honor, uczciwość i przyzwoitość nigdy nie staną się przestarzałe. Może faktycznie wszystkich naszych narodowych ideałów, do których odwołuje się Kaczyński, nie da się już we współczesnej Polsce zrealizować. Ale ja wolę być w tym samym obozie, co ten pokonany idealista, niż w towarzystwie takich jak Kluzik-Rostkowska zwycięskich realistów, którzy dla kariery nie zawahają się przed popełnieniem każdej podłości. Tych, którzy uważają, że Podłość Jest Nieunikniona.
Według mnie Kluzik-Rostkowska jest obecnie najobrzydliwszą postacią w polskiej polityce. Stawiam ją znacznie niżej pod względem moralnym od Palikota. Kluzik-Rostkowska, która bez Kaczyńskich nie istniałaby jako polityk, teraz opluwa ich w podły sposób przy każdej okazji. To bardzo smutne, że aż 22 tys. wyborców PO postawiło krzyżyk przy jej nazwisku na karcie wyborczej. Mogli przecież głosować na innych kandydatów tej partii. Tymczasem oni nagrodzili podłość bezideowej karierowiczki, dla której Pensja Jest Najważniejsza. Zrobili tak, ponieważ myślą tak jak ona. Posłowie nie pochodzą bowiem z Marsa lecz są tacy sami jak ich wyborcy. Dlatego w Polsce znowu wygrali Podli Oszczercy, którzy manipulowali Polakami tak jak w sprawie wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego na temat Angeli Merkel.



Komentarze
Pokaż komentarze (38)