molasy molasy
767
BLOG

Co "kręci" palikotowców?

molasy molasy Polityka Obserwuj notkę 1

"Czy to pana <kręci?>" - takie pytanie zadał dziś w Radiu Zet w programie Moniki Olejnik Andrzej Rozenek (Ruch Palikota) Zbigniewowi Girzyńskiemu (Prawo i Sprawiedliwość). A chodziło mu o wymierzanie kary śmierci zwyrodniałym mordercom. Gdy usłyszałem to pytanie, mnie nasunęło mi się inne: Czy Rozenka oraz jego koleżanki i kolegów z Ruchu Palikota tak "kręci" zabijanie niewinnych ludzi, że w wolnych chwilach grywają sobie w grę planszową, w której wygrywa ten, kto najszybciej usunie ciążę, czyli zabije nienarodzone dziecko? Została ona stworzona na zamówienie Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, której szefowała do niedawna Wanda Nowicka, uznana przez palikotowców za najgodniejszą wśród nich do sprawowania funkcji wicemarszałka sejmu. 

Katarzyna Pobijanek, autorka gry, powiedziała, że chodziło jej o to, żeby w "humorystyczny sposób przedstawić posiadanie dziecka". Zaiste, cel swój osiągnęła. Boki można zrywać, gdy nareszcie uda się "sztucznie wywołać miesiączkę", czyli, mówiąc bez stosowania nowomowy, zabić nienarodzone dziecko. Ależ to zabawne!

Nie ulega wątpliwości, że Nowickiej oraz jej koleżankom i kolegom, propagującym grę w zabijanie dzieci nienarodzonych, chodzi o przekonanie młodych ludzi, do których jest ona adresowana, że aborcja to takiego samego rodzaju zabieg jak np. obcięcie paznokci. Czasami ta operacja troszkę zaboli, ale tak naprawdę, to sprawia przyjemność.

Nie mam wątpliwości jak Palikot, Nowicka czy Rozenek zareagowaliby, gdyby ktoś stworzył w grę, której finałem byłoby doprowadzenie do egzekucji mordercy, skazanego przez sąd na karę śmierci. Z charakterystyczną dla tzw. postępowców sugestią o swej moralnej wyższości, uznaliby jej autorów i  propagatorów za reprezentantów Ciemnogrodu, walczących z postępem cywilizacyjnym. Takimi samymi ciemnogrodzianami są według palikotowców ci, którzy sprzeciwiają się aborcji, bo według nich jest ona, obok rezygnacji z kary śmierci wymierzanej zdeprawowanym mordercom, jednym z największych osiągnięć ludzkości. Ciekawy to sposób rozumowania: Zabijanie zbrodniarzy to objaw barbarzyństwa, zaś zabijanie dzieci nienarodzonych to tryumf postępu! 

W celu uzasadnienia tej bezsensownej konstrukcji logicznej, postępowcy, za których reprezentantów podają się Palikot, Nowicka i Rozenek, głoszą, że dziecko nienarodzone nie jest człowiekiem, lecz "płodem". Zatem aborcja nie jest zabójstwem człowieka. Jest to oczywiście kompletna brednia, ubrana w piękne, "postępowe" szaty. Postępowcy nie wyjaśniają, bo wyjaśnić nie mogą, w jakiż to sposób, w którym momencie, ten "płód" przekształca się w człowieka. Kiedyż to Palikot, Nowicka i Rozenek przeszli tę przemianę? A może jej nie przeszli i nie są wcale ludźmi, lecz płodami?

Nie znam szczegółów "postępowych" poglądów na temat natury płodu, ale przypuszczam, że jest to według postępowców coś pośredniego między człowiekiem a zwierzęciem, albo nawet po prostu gatunek zwierzęcia. Nawet jednak jeśli tak jest, to Palikot, Nowicka czy Rozenek powinni się zabijaniu takich istot sprzeciwiać. Wszak postępowcy sprzeciwiają się mordowaniu zwierząt, czyż nie? Z tego powodu potępiliby z pewnością twórców i propagatorów gry, w której zwyciężałby ten, kto najszybciej zabiłby jakieś zwierzę. Zatem dlaczego palikotowcy propagują zabijanie jednego z gatunku zwierząt, zwanych "płodami"? Gdzie tu logika?

Zadziwiający sposób uzasadniania aborcji stosuje od wielu lat Joanna Senyszyn z SLD, czyli konkurencyjnej w stosunku do Ruchu Palikota "postępowej" partii. Otóż powołuje się ona na ... św. Tomasza z Akwinu, który twierdził, że płód zamienia się w człowieka wtedy, gdy wstępuje w niego dusza. Zatem aborcja w pierwszych miesiącach ciąży jest dopuszczalna. Oczywiście był to pogląd na miarę wiedzy naukowej w średniowieczu, epoki uznawanej przez postępowców za najbardziej zacofaną w dziejach ludzkości. Współczesny Kościół katolicki ten pogląd św. Tomasza całkowicie odrzuca. Ostatnią jego propagatorką jest w tej chwili Senyszyn, która tak jak wszyscy rasowi postępowcy jest oczywiście ateistką, czyli nie wierzy w istnienie duszy! I w tym przypadku nasuwa się pytanie, gdzie w jej rozumowaniu jest logika.

Czyżby wszyscy postępowcy byli nie potrafiącymi logicznie myśleć półgłówkami? A może to inteligentni manipulatorzy, którzy wierzą w to, że głoszoną przez siebie ciemnotę wcisną normalnym ludziom? Czy są to zdeprawowane osobniki, które pod płaszczykiem postępu propagują barbarzyńskie zabijanie nienarodzonych dzieci, bo ich to "kręci" tak jak branie narkotyków czy inne tego typu zabawy oraz gry? Również planszowe!

Propagatorzy aborcji głoszą, że są zwolennikami postępu cywilizacyjnego, tymczasem w rzeczywistości cofają ludzkość w czasy barbarzyństwa, kiedy rodzic miał prawo zabić własne dziecko. Było ono bowiem, tak jak niewolnik, jego własnością. Feministkom, które aborcję wypisały na swych sztandarach, odradzam jednak odwoływanie się do tych barbarzyńskich wzorców, bo wtedy mąż mógł zabić żonę, gdyż był jej posiadaczem. Zresztą barbarzyńców starożytnych stawiam wyżej od barbarzyńców współczesnych, bo nie stosowali oni urągających rozumowi sztuczek polegających na odróżnianiu płodu i człowieka. Ojciec miał prawo zabić swoje dziecko od momentu poczęcia do czasu osiągnięcia pełnoletności (czyli ok. 12 lat). Jeśli postępowcy chcieliby wyciągnąć logiczne konsekwencje z propagowanego przez nich poglądu, że każda matka ma prawo zabić swoje nienarodzone dziecko, to powinni żądać dla niej tego samego przywileju również po jego urodzeniu. Wszak jest ono jej własnością!

Panie Rozenek, niech pan poprosi panią marszałek Nowicką, żeby zamówiła u pani Pobijanek, na koszt sejmu oczywiście, grę, w której zwyciężałby ten, kto najszybciej zabiłby swoje dwuletnie dziecko! Czy ten pomysł pana "kręci"?

molasy
O mnie molasy

"JEDYNIE PRAWDA JEST CIEKAWA" - Józef Mackiewicz

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka