-Widziałeś tego Brauna ? Słyszałeś co mówił ?
-Słyszałem. Trzeba być idiotą, żeby wygadywać takie brednie !
-Rozstrzeliwać co dziesiątego dziennikarza z TVN !
-I z Wyborczej też.
-Kompletnie odwaliło kolesiowi.
-Co on sobie w ogóle myśli ? Rozstrzelać co dziesiątego !
-Czyli dziewięciu na dziesięciu zdrajców uniknęłoby kary !
-Musimy wziąć sprawy w swoje ręce, nie można ufać takim
farbowanym lisom typu Braun, co to w ogóle za nazwisko jest
"Braun" ?
-Niepolskie jakieś...
-Jakieś niemieckie takie.
-Musimy sami stworzyć krótką listę typków do rozstrzelania.
-I na pewno nie puścimy żywcem żadnego dziennikarza
Kosher Zeitung.
-Ani z TVN. Wszystkich pod mur i rozstrzelać.
-Panie od pogody też ?
-Jak wszyscy to wszyscy.
-Ale one nie jątrzą, nie wyszydzają, nie kłamią. Lubię panie od
pogody.
-Jak to nie kłamią ? Wczoraj mówiła taka jedna, że będzie padać.
No i co ? Sam popatrz-świeci słońce. Nie pada.
-No dobra. Panie od pogody pod mur. Ale przede wszystkim
musimy rozstrzelać wszystkich Żydów i pedałów.
-I lesbijki.
-Lesbijki też ? Lubię lesbijki...
-Lubisz lesbijki ?
-To znaczy lubię sobie popatrzeć jak się lesbijeczki ten tego...
-Lesbijki to pedały ! Lesbijki to takie same pedały jak pedały,
tylko że damskie. Bez różnicy żadnej.
-Ok. rozumiem. Żydy, pedały i lesbijki pod mur i serią.
-A potem rozstrzelamy wszystkich policjantów i urzędników
państwowych.
-I straż miejską.
-I lekarzy. Za to że biorą łapówki.
-I prawników. Takich to nie przegadasz. Krawacik, teczka ze
skóry, a szkody potrafi taki narobić za dziesięciu.
-I narkomanów ! Koniecznie musimy rozstrzelać wszystkich
ćpakoli.
-I taksówkarzy ! Wszystkich taksówkarzy pod mur i rozstrzelać.
-I rowerzystów !
-Tak rowerzystów koniecznie. Wszystkich co do jednego.
-A rolnicy ? Co zrobimy z rolnikami ?
-Pod mur ! Chamy ze wsi na nic innego nie zasługują.
Łażą tylko w tych gumofilcach i roznoszą gnój. Nic nie robią
całymi dniami, tylko se zasadzą coś i samo im rośnie.
-Powinniśmy też rozstrzelać wszystkich staruchów, nie mogę
patrzeć jak się trzęsą i memłają.
-Poza tym nie pracują.
-Tak samo jak dzieci.
-Tylko doją z państwa ile się da.
-I jeszcze w dodatku kłamią.
-Kto ?
-Dzieci ! Nie pracują, kłamią, hałasują
-Garbią się !
-I są infantylne.
-Dzieci i staruchy pod mur !
-Ja bym jeszcze dopisał do naszej krótkiej listy kobiety w ciąży.
Nie mogę patrzeć jak się obnoszą ostentacyjnie z tymi swoimi
wielkimi brzuchami.
-Tak ! Kobiety w ciąży jak najbardziej. Trzeba je wszystkie
jak najprędzej rozstrzelać i my się tym zajmiemy.
-Przydałoby się rozstrzelać również moją żonę i pana Zenka.
-Pana Zenka ? Naszego fryzjera ? Znam pana Zenka.
Dlaczego chcesz rozstrzelać pana Zenka ?
-Nie wiem. Pomyślałem sobie, że jak już rozstrzeliwujemy
dziennikarzy, Żydów, pedałów, lesbijki, policjantów,
urzędników, strażników miejskich, lekarzy, prawników,
narkomanów, taksówkarzy, rowerzystów, wieśniaków,
staruchów, dzieci i kobiety w ciąży, to moglibyśmy przy okazji
rozstrzelać pana Zenka.
-Nie mam nic do pana Zenka...chociaż kiedyś jak u niego
byłem się ostrzyc to mi zrobił na głowie ohydny kancik !
-No widzisz ! Miałem rację ! Fryzjera Zenka pod mur !
-A żonę ?
-Co żonę ?
-Mówiłeś coś o żonie.
-A tak nic...tylko pomyślałem, że skoro na naszej krótkiej liście
są dziennikarze Gazety Wyborczej i TVN, Żydzi, pedały, lesby,
policjanci, urzędnicy, strażnicy miejscy, lekarze, prawnicy,
narkomani, taksówkarze, rowerzyści, chłopi, staruchy, dzieci
i kobiety w ciąży, to nie zaszkodzi dopisać tam moją małżonkę.
Skoro rozstrzeliwujemy ich wszystkich nic się chyba nie stanie,
jeśli za jednym zamachem rozstrzelamy również moją żonę.
-Spasła się ?
-Kto ?
-Żona. To dlatego chcesz ją rozstrzelać ?
-Zrobił jej się wielki zad. I kaszaki na pysku.
-Moja ma wąsy i okropnie cuchnie jej z ust...
-Dopisujemy ?
-Dopisujemy. Żonę i psa.
-Psa ? Nie możesz dopisać psa !
-Dlaczego nie mogę dopisać psa ? Sierściuch kłaczy się,
za dużo żre, szczeka.
-Psa możesz zabić kiedy chcesz. Nie musisz mieć do tego
listy. Ta lista jest zarezerwowana dla tych, których chcemy
zastrzelić jak psa...
-Jak psy...
-...I nie może się na niej znaleźć pies. Nie można przecież
zastrzelić psa jak psa...Psa zabija się zwyczajnie, bez listy.
-No dobra. Ale żonę dopisz. Już dawno miałem ochotę
zastrzelić tę jędzę. Działa mi na nerwy.
-Nie ma sprawy. Dopisujemy. Powinniśmy jeszcze
rozstrzelać naszego proboszcza...
-Proboszcza ? Zwariowałeś ? Dlaczego chcesz zamordować
naszego proboszcza ? Lubię naszego proboszcza. Nasz
proboszcz to bardzo porządny człowiek.
-No właśnie. Dlatego właśnie powinniśmy go rozstrzelać,
żeby wstrząsnąć społeczeństwem. Zamordowanie proboszcza
będzie wielkim poświęceniem z naszej strony. Obaj bardzo
go lubimy i cenimy.
-Człowiek dusza, do rany przyłóż...chociaż z drugiej strony
właściwie to nie mam nic przeciwko temu właściwie, żeby
ten spaślak wyciągnął kopyta.
-No to mamy z grubsza ułożoną naszą krótką listę.
-Musimy tych wszystkich zdrajców i sprzedawczyków
rozstrzelać, aby dać im nauczkę na przyszłość...
-Nauczkę ? A jaką oni mogą mieć przyszłość skoro...
-Znaczy się ten...no...pokażemy im, że ten i że w ogóle...
-Przydałoby się przy okazji skombinować jakąś śrutówkę.
-Śrutówkę ? Po co ci śrutówka ? Chcesz rozstrzeliwać zdrajców
ze śrutówki ?
-Ptaki. Chciałbym powystrzelać ptaki, które obsiadają drzewo
za oknem. Za głośno śpiewają i nie mogę się przez nie skupić
na modlitwie.
-Może lepiej jakbyś ściął drzewo. Wystrzelanie ptaków nie
pomoże. Przylecą nowe i znowu zaczną śpiewać.
-O tym nie pomyślałem...
306
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (1)