Nocą się pukanie śni.
"-To wy?"
"-Tak, my. Otwórz".
A wokół żadnych zórz.
A wokół żadnych nadziei.
W kącie się krowa cieli.
I wciąż zawisa kobiecy krzyk.
I dziecka płacz,
i pierwszy śmiech.
"-Doczekaliśmy nowych dni?"
"-Damy wam znać."
Normalny pech.
To nie te drzwi...
101
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze