Hac Hac
158
BLOG

Światecznie dla Joasi Pilarskiej.

Hac Hac Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 Piosenka, którą napisała Joasia, szalenie mi się podobała. Była stuprocentowo Pilarkowa, z jej bluesem, jej głosem i gitarą, a przede wszystkim z jej wspomnieniami.

Ale nie była moja...

Dlatego napisałem ją na nowo. Z szacunkiem dla wspomnień Joasi, z radością w tworzeniu swoich rymików.

 

 

Pamiętam jak dziś, byłam taka mała, Tyć,
   maleństwo, krasnalek i skrzat
   i w świątecznej chwili nie mogłam się nadziwić
   że tyle śniegu może unieść świat
   
   Tata mamę śnieżkami obrzucał jak wyznaniami
   o bałwankach tysiąc historii znał
   a ja z dziadkiem marchewkę na nos pod Drzewkiem
   skrobałam. W kącie pies nasz spał.
   
   Tak mało wspomnień powracać chce już do mnie
   w piwnicy sanki porósł kurz
   A w głowach bocianom się całkiem pomieszało
   Do ciepłych krajów nie chcą lecieć już.
   
   W marketach przed nami świecą półki zniczami
   a już fałszywy święty prezent dał
   w sklepowych plenerach George Michael otwiera
   świątecznych zakupów szał
   
   Już Promocja nowa Tradycję chce pochować
   w pamięci stawia kleksy z białych plam.
   A Telewizja Kutno ma wiadomość smutną,
   że Kevin w domu znów zostaje sam...
   
   A ja już to wiem,  żeby powrócił dawny sens
   I by zabłysła gwiazdą magia świąt,
   Wystarczy przecież od Zgorzelca po Hrubieszów
   Na ten jeden wieczór wyłączyć prąd.
   
   Na nowo ta bajka, co śniła się ziści
   choć nie słyszana już od tylu lat
   Gdy mamie pierniki podkradaliśmy
   Ja, tata, moja siostra i mój brat...   



Tu wersja oryginalna, odkryłem ją dziś na YouTube.

Co prawda mam nagranie "garażowe" od JoAnn, 
ale to trzymam na późną starość, opchne na e-bayu, 
za dużą kasę:

Hac
O mnie Hac

Żywy jestem, jeszcze. Ale to zapewne mi minie.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości