Młody dostał zadanie z matmy. Filologiczne... Napisaliśmy wspólnie, bo chyba pani nauczycielka przecenia możliwości 11 -latka. Temat zadania: napisz wierszyk o obliczaniu ułamka z liczby. Młody mi wytłumaczył, co to jest ten ułamek, to nawet zabawne.
P.S.: Wierszyk Młodego był może nawet lepszy, ale to nie jego blog!
Niekiedy głowa wpada w zamęt. Lecz po co płacze oraz lament? Oto jest wytrych do wiedzy zamku, czyli twa ściąga do ułamków. Ja ci opowiem, a ty ćwicz, by obliczyć szybko ułamek z liczby. Otóż, bierzemy jakieś działanie, z pozoru trudne niesłychanie. I dam tu przykład takiego questu: czym cztery piąte są z dwudziestu? Z pozoru trudne, lecz już widzicie, mianownik z dołu, licznik na szczycie, by się nie wpędzić w dom bez klamek, prędko mnóż liczbę przez ułamek. Od razu stało się już jaśniej, bo w mianowniku piątka właśnie, co równo się w dwudziestce mieści i cztery razy jest w jej treści. A więc kolego, koniec spania, szybko zabieraj się do skracania! Już nastąpiła chwila miła - dwudziestka w czwórkę się zmieniła, w jedynkę piątka, prosta rzecz, i cały kłopot poszedł precz. Piękny to widok oraz szczery, mnóż cztery pierwsze razy cztery, aby po chwili mieć wynik właśnie: te cztery piąte to jest szesnaście! Aby nie plątać się w wynikach dąż do wspólnego mianownika. A może teraz mi powiecie ile z piętnastu jest dwie trzecie?...


Komentarze
Pokaż komentarze (7)