Jako że, przez wiekszość długiego i bogatego w wydarzenia życia, byłem mieszkańcem południowej Polski, na sikorki spogladałem z zażenowaniem. Pojawiały się przed Bożym Narodzeniem, wymagały słoninki na sznurku, nastepnie pogardliwie znikały, by spasać się parmeggiano regiano.
Obecnie, gdy mam je na codzień, i to nie tylko bogatki, a też ubogie, doceniam ich obecność. Sikora jest fajna!
Władysław Sikora, Staszic XX wieku, odkrywca i twórca Zielonogórskiego Zagłębia Kabaretowego. Tu sprzed wielu lat. I wieszczy wiosnę! :D :


Komentarze
Pokaż komentarze (4)